Słupsk chce 3 mld zł od rządu za tarczę antyrakietową USA w Polsce!

Mieszkańcy boją się o swoje bezpieczeństwo i biznes w związku z budową Tarczy Antyrakietowej w Redzikowie. Dlatego domagają się rekompensaty. Chcą 2 miliardy złotych z tego tytułu od rządu i skarżą się, że nikt z nimi nie rozmawia na ten temat, od trzech miesięcy.

Rada Miasta Słupsk apeluje do rządu o podjęcie rozmów na temat niwelowania strat, które może ponieść region w związku z budową bazy rakietowej w pobliskim Redzikowie. – Dialog nie jest prowadzony od kilku miesięcy – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Barbara Dykier, wójt wiejskiej gminy Słupsk, na terenie której znajduje się znane już na całym świecie Redzikowo.

Słupscy samorządowcy utrzymują, że lokalizacja tego obiektu niespełna 4 km od centrum Słupska spowoduje szereg ograniczeń, w promieniu nawet 35 km od Redzikowa. I negatywnie wpłynie na „rozwój społeczno-gospodarczy oraz poczucie bezpieczeństwa lokalnej społeczności”.

Polsko-amerykańska umowa o rozmieszczeniu w Polsce elementów tarczy rakietowej została zawarta w sierpniu 2008 r. Towarzyszy jej umowa o statusie obsługujących ją wojsk amerykańskich, która określa m.in. warunki zabudowy otoczenia bazy, użytkowanie urządzeń emitujących fale elektromagnetyczne oraz lotów statków powietrznych nad bazą i wokół niej.

I właśnie na zawarte w tych umowach ograniczenia wskazują samorządowcy. W promieniu 4 km zabroniona będzie budowa m.in. farm wiatrowych. Zaś w promieniu do 35 km wokół bazy będą ograniczenia dopuszczalnej wysokości zabudowy, użytkowania nadajników elektromagnetycznych, budowy dużych zakładów pracy, hal produkcyjnych.

Marek Biernacki, wiceprezydent Słupska, wskazuje, że już od chwili ogłoszenia planów lokalizacji tej instalacji spada wartość i zainteresowanie nieruchomościami ze strony inwestorów. Dodaje, że widoczne jest osłabienie regionu, zmniejsza się bowiem liczba ludności miasta.

W celu oszacowania wpływu bazy na region, przedstawiciele 11 tamtejszych samorządów zleciły Agencji Rozwoju Pomorza przygotowanie „Raportu kosztów utraconych korzyści, wynikających z budowy systemu obrony przeciwbalistycznej w Redzikowie”. Z dokumentu wynika m.in., że spadek atrakcyjności inwestycyjnej regionu będzie skutkował obniżeniem wpływów z podatków, a także wzrostem bezrobocia. Autorzy raportu szacują, że w ciągu 25 lat „koszt utraconych korzyści z tytułu lokalizacji tarczy” sięgnie netto ponad 2 mld zł.

FAKT.PL

Więcej postów

4 Komentarze

  1. Nie s?dz?, aby gejowskie eskapady prezydenta S?upska kosztowa?y a? tyle. Wystarczy 3 mln na rok , za które mo?na oblecie? wszystkie wa?niejsze imprezy LGBT na ?wiecie.

  2. Ta tarcza b?dzie broni?a Niemcy i pozosta?e kraje Europy Zachodniej. Jak rakieta leci w miasto w Polsce to nie namierzysz ju? z tej tarczy.

Komentowanie jest wyłączone.