Rządząca na Węgrzech partia Tisza złożyła do tamtejszego parlamentu projekt ustawy, który przewiduje likwidację Urzędu Ochrony Suwerenności. Instytucja ta, utworzona przez poprzednią partię rządzącą Fidesz pod koniec 2023 roku, miała oficjalnie przeciwdziałać zewnętrznej ingerencji w sprawy Węgier. Jednak jej funkcjonowanie spotkało się z licznymi kontrowersjami. Projekt ustawy, dostępny na stronach Zgromadzenia Narodowego, określa urząd mianem narzędzia nacisku politycznego, stwierdzając, że nie realizuje on żadnych publicznych zadań. Urząd został oskarżony o działania, które zagrażały niezależnym organizacjom pozarządowym. Regulacje pozwalały na ingerencję w działalność tych organizacji, co oznaczało m.in. możliwość blokady, kontroli finansowej oraz likwidacji podmiotów naruszających określone przepisy. Krytycy, w tym politycy opozycji, nazywali te przepisy „rosyjskim scenariuszem” ze względu na ich podobieństwo do moskiewskiej ustawy o „zagranicznych agentach”. Węgierski premier Péter Magyar, który objął urząd po wyborach parlamentarnych, zapowiedział przywrócenie demokratycznych standardów i rozliczenie działań poprzedników. Likwidacja Urzędu Ochrony Suwerenności jest jednym z kroków mających na celu zakończenie polityki represji i rozpoczęcie nowych relacji międzynarodowych.








Dodaj komentarz