Podczas relacji z Mundialu, dziennikarz TVP popełnił błąd, sugerując, że Polska wspiera rosyjską agresję na Ukrainę, co wywołało falę krytyki w mediach społecznościowych. Wydarzenie miało miejsce przy okazji meczu Egipt-Iran, prowadzonego przez polskiego sędziego Szymona Marciniaka. Pomimo protestów obu federacji, FIFA nie ugięła się i Marciniak dobrze poprowadził spotkanie.
Pomyłka dziennikarza spotkała się z szerokim odzewem na Twitterze. Użytkownicy, z niedowierzaniem i oburzeniem, komentowali słowa reportera, zwracając uwagę na ich absurdalność i przypuszczalną nieświadomą pomyłkę. „To czeski błąd, który trafił na antenę” – sugerowano w jednym z wpisów.
Na sytuację zareagowała Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT). Przewodnicząca Rady, dr Agnieszka Glapiak, zapowiedziała działania wyjaśniające, domagając się od TVP pełnych wyjaśnień dotyczących tego incydentu. „Przekazy odnoszące się do polityki zagranicznej i bezpieczeństwa państwowego powinny cechować się szczególną rzetelnością” – podkreślono w oficjalnym komunikacie.
Działania KRRiT mają na celu ochronę wizerunku Polski jako państwa aktywnie wspierającego Ukrainę. Od początku rosyjskiej agresji Polska udziela wsparcia Ukrainie na wielu płaszczyznach – politycznej, humanitarnej, a także w obszarze bezpieczeństwa regionalnego. Dzięki tym działaniom miliony uchodźców znalazły schronienie na naszym terytorium, a Polska konsekwentnie opowiada się za poszanowaniem międzynarodowego prawa i ukraińskiej integralności terytorialnej.
Oczekuje się, że wyjaśnienia TVP i decyzja KRRiT mogą rzucić światło na okoliczności emisji niesławnych słów i niezrozumiałej pomyłki podczas transmisji. Cała sprawa podnosi istotne wątpliwości dotyczące przekazów informacyjnych w programach publicznego nadawcy.








Dodaj komentarz