Już wiadomo, co z obostrzeniami na czas świąt. Najpierw zebrali się rządowi eksperci, a teraz z ust rzecznika padła ważna deklaracja. Dotrzyma słowa?

Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia rządzący wprowadzą dodatkowe obostrzenia w związku z czwartą falą pandemii? Na to pytanie odpowiedział we wtorek rzecznik rządu Piotr Muller. Złożył jasną deklarację.

– Do stycznia nie planujemy modyfikacji obecnych obostrzeń związanych z COVID-19 – ogłosił we wtorek 21 grudnia Piotr Müller.

Rzecznik rządu był pytany we wtorek w radiowej Trójce, czy planowane są nowe obostrzenia związane z COVID-19, m.in. w związku z pojawieniem się nowego wariantu Omikron.

– Obecne obostrzenia uwzględniają fakt, że pojawił się Omikron, natomiast jeśli by się liczba zachorowań zwiększała, będziemy decydować o dalszych obostrzeniach, ale one i tak są poważne, bo 30 procent limitu to jest znaczący limit – powiedział Müller.

Rzecznik odpowiedział na pytanie, czy planowane jest np. objęcie obostrzeniami nowych branż.

– W tej chwili takich rozwiązań nie planujemy, do stycznia obowiązują obostrzenia, które są w tej chwili, modyfikacji żadnych nie planujemy – skomentował Müller.

– Wczoraj mieliśmy posiedzenie rządowego zespołu zarządzania kryzysowego i takich rekomendacji, aby dodatkowe obostrzenia przed świętami wprowadzać, nie było – dodał.

Rzecznik rządu przyznał, że także podczas Sylwestra w miejscach użyteczności publicznej będzie obowiązywał ten limit osób, który obowiązuje dziś, z wyłączeniem osób zaszczepionych.

Przedstawiciele resortu zdrowia zapowiedzieli na początku grudnia nowe obostrzenia w związku z pandemią COVID-19. Minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział m.in. wprowadzenie od 1 marca obowiązku zaszczepienia się dla medyków, nauczycieli i służb mundurowych.

Rząd od 15 grudnia zmniejszył też limity osób w transporcie, restauracjach, kinach czy teatrach dla osób niezaszczepionych. Od poniedziałku do 9 stycznia zdalnie odbywa się też nauka w szkołach (większość tego okresu to czas ferii).

FAKT.PL