Były mąż Edyty Górniak NIE PRZEŻYJE 5 lat w więzieniu

Chora wątroba, kłopoty z układem pokarmowym, rozłąka z bliskimi – głównie z dziećmi Allankiem i Leą – wszystkie te rzeczy mogą spowodować, że Dariusz K., były mąż Edyty Górniak, może nie wytrzymać trudów więzienia. Tak przynajmniej twierdzi jego rodzina.

Muzyk został skazany na 7 lat za zabicie na pasach kobiety, gdy prowadził pod wpływem narkotyków. Mimo iż będzie starał się o złagodzenie kary, to jednak widmo bezwzględnej odsiadki stało się bardziej realne niż kiedykolwiek.

– Boję się. Bardzo… – tak Dariusz K. zwracał się do bliskich, którzy w ostatnim czasie odwiedzali go w Areszcie Śledczym przy ul. Kłobuckiej w Warszawie. Załamany przedłużającym się procesem K. tracił nadzieję. Przeczytał książki dostępne w bibliotece, ćwiczył, oglądał telewizję na odbiorniku przyniesionym przez rodzinę. Raz na trzy miesiące mógł dostać paczkę z przyborami toaletowymi i ubraniami. Limit widzeń z bliskimi też miał ograniczony – nie więcej niż pięć miesięcznie, a i tak prawie wszystkie wejścia starała się wykorzystać jego żona Iza. Teraz, kiedy usłyszał wyrok, stracił niemal nadzieję. Jego matka chrzestna, warszawska bizneswomen, starała się, aby miał jak najlepszą opiekę prawną. Jednak jeśli apelacja nic nie da, pozostanie mu do odsiadki pięć długich lat.

– On nie wytrzyma tego psychicznie. Edyta całkiem odcięła go od syna, jeszcze ograniczyła jego kontakty z rodzicami Darka. Jego ojciec Tadeusz przeszedł dwa zawały i trzyma się od tej afery z dala. Pani Wiesława, matka skazanego, bardzo zamartwia się o niego. K. ma bowiem chorą wątrobę, ostrą nietolerancję na kazeinę zawartą w mleku, jest też zakażony pasożytami, lambliami. Nie wytrzyma kolejnych lat za kratkami – opowiada nam przyjaciel rodziny.

SE.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

2 Komentarze

  1. no coz.. zabral zycie… jest wina ,jest kara..
    ludzie siedza w w iezieniu dlugie lata za swoje czyny… a ponadto zwiazal sie z dosc glupia celebrytka,niezrownowazona no i placi za ten zwiazek..szkoda faceta,ale calkiem mozliwe,ze w wiezieniu zacznie dojrzewac do wlasciwego rozumienia sensu naszego zycia,dojrzeje wewnetrznie,kazde cierpienie ksztalci,gdy mu sie poddamy

Komentowanie jest wyłączone.