W koalicji rządzącej trwają rozmowy na temat podniesienia drugiego progu podatkowego, co może mieć istotne znaczenie dla budżetu państwa i finansów obywateli. Choć projekt w tej sprawie został już złożony przez Polskę 2050, pytanie, kiedy opuści on sejmową zamrażarkę, pozostaje otwarte. Istnieje szansa, że w przyszłym miesiącu rząd zaprezentuje własną propozycję ze strony Ministerstwa Finansów.
Podczas rozmowy w Radiu RMF24 poseł Lewicy Tomasz Trela wyraził poparcie dla kierunku zmian, mówiąc o potrzebie dostosowania systemu podatkowego do realiów inflacyjnych. Trela podkreślił, że ustawy podatkowe mają duży wpływ na budżet i powinny być dokładnie analizowane przez rząd. Zaznaczył, że Lewica jest za tym, by zmiany wychodziły z rządowej inicjatywy, a nie wyłącznie poselskiej.
Członek Lewicy zaproponował również wprowadzenie długofalowej mapy drogowej waloryzacji progów podatkowych. Jego propozycja obejmuje system stopniowego podnoszenia limitów podatkowych w związku z rosnącymi płacami i inflacją. Według Treli, podobnie jak w przypadku wdowiej renty, której wysokość jest sukcesywnie zwiększana, i w tej kwestii można by zastosować planowany rozwój zmian.
Polska 2050, z Ramienia której poseł Paweł Śliz zwraca uwagę na korzystne efekty dla budżetów klas średnich, broni swojej propozycji podniesienia progu podatkowego z 120 do 140 tysięcy złotych. Śliz podkreśla, że projekt jest odpowiedzialnie skalkulowany i wskazuje źródła finansowania. Z jego perspektywy taka zmiana oznaczałaby dla rodzin dodatkowe 2600 złotych rocznie.
Śliz zaznacza, że nie ma potrzeby, by propozycja była realizowana jedynie przez rząd, i zachęca do szerokiego poparcia dla projektu. Wyraził także gotowość do negocjacji z ministrem finansów Andrzejem Domańskim. Mimo sporu o drogę legislacyjną, obie strony łączy cel poprawy sytuacji finansowej obywateli, co może stanowić punkt wyjścia do dalszych rozmów.








Dodaj komentarz