Referendum w Częstochowie: Dążenie do odwołania prezydenta Matyjaszczyka

W Częstochowie złożono wniosek o rejestrację komitetu referendalnego mającego na celu odwołanie prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka oraz rady miasta. Inicjatywa powstała w odpowiedzi na kryzys, z którym zmaga się miasto, spowodowany zarzutami korupcyjnymi wobec prezydenta oraz zakazem wykonywania przez niego obowiązków służbowych.

Marcin Nocoń, radny dzielnicowy i szef Obywatelskiej Inicjatywy Uchwałodawczej, stanął na czele grupy, której członkami są lokalni przedsiębiorcy i działacze związani z Trzecią Drogą oraz ruchem „Wybieram Częstochowę!”. W składzie komitetu znalazł się również Marek Drygas, który w 2009 roku skutecznie doprowadził do odwołania poprzedniego prezydenta miasta, Tadeusza Wrony.

Obecny prezydent Częstochowy, Krzysztof Matyjaszczyk, rządzący od 16 lat, usłyszał w lutym zarzuty korupcyjne, co doprowadziło do nałożenia na niego zakazu pełnienia obowiązków oraz powstrzymania od wchodzenia do budynku Urzędu Miasta. Mimo nacisków ze strony PiS i współkoalicjantów z Koalicji Obywatelskiej, prezydent nie złożył dymisji, a zarządzanie miastem przejął jego zastępca, Zdzisław Wolski.

Próby rozwiązania kryzysu instytucjonalnie dotychczas były nieskuteczne. W kwietniu radni PiS złożyli projekt uchwały o referendum, licząc na uniknięcie konieczności zbierania podpisów mieszkańców, jednak inicjatywa upadła z powodu wstrzymania się od głosu radnych Koalicji Obywatelskiej.

Sąd odrzucił zażalenie obrony prezydenta na zastosowane środki zapobiegawcze, utrzymując zakazy w mocy. Krzysztof Matyjaszczyk nie przyznaje się do winy, broniąc się w mediach społecznościowych. W czerwcu opublikował fragmenty uzasadnienia Sądu Okręgowego w Katowicach, które odmówiło jego aresztowania, wskazując, że zarzuty mogą opierać się na pomówieniach.

Warto przypomnieć, że nie jest to pierwszy przypadek próby odwołania władz Częstochowy. W 2025 roku podobna inicjatywa Dariusza Goliaszka wspieranego przez sympatyków Konfederacji i PiS zakończyła się fiaskiem z powodu braku wymaganej liczby podpisów. Obecne działania pokazują zdeterminowanie przeciwników prezydenta, którzy dążą do zmian w lokalnej władzy.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*