Maja Chwalińska: Sensacja na Roland Garros i Nagły Sukces Finansowy

Maja Chwalińska czaruje na kortach Roland Garros, docierając do finału wielkoszlemowego turnieju, co stanowi jedną z największych niespodzianek w historii polskiego tenisa. Mimo, że w rankingu WTA zajmowała przed turniejem dopiero 114. miejsce, polska zawodniczka zdołała pokonać wyżej rozstawione rywalki, w tym w półfinale Rosjankę Dianę Sznaider.

Finałowy mecz zaplanowany na 6 czerwca, w którym Chwalińska zmierzy się z Rosjanką Mirrą Andriejewą (8. miejsce w rankingu WTA), to zwieńczenie niesamowitej serii, podczas której Polka wyeliminowała m.in. Qinwen Zheng, Elisę Mertens, Marię Sakkari, Dianę Parry i Annę Kalinską.

Awans do finału nie tylko przynosi jej sportową chwałę, ale także znaczący wzrost zarobków. Do tej pory Chwalińska zarobiła w ramach turnieju już 1,4 mln euro, co w przeliczeniu wynosi około 6 mln złotych. Sama droga do półfinału gwarantowała jej kwotę 750 tys. euro, znacznie przewyższającą jej dotychczasowe zarobki w karierze tenisowej, które wynosiły około 420 tys. złotych.

Należy jednak pamiętać, że podatki obowiązujące we Francji pochłoną około 45% jej nagrody, zatem rzeczywista suma, która zasili konto tenisistki, to około 770 tys. euro, czyli 3,2 mln złotych. Jeśli uda jej się zwyciężyć w finale, czeka na nią nagroda w wysokości 2,8 mln euro, co po odliczeniach podatkowych przełoży się na około 1,54 mln euro (czyli blisko 6,5 mln złotych).

Chociaż suma ta jest imponująca, to wciąż daleko jej do dochodów Igi Świątek, która na swoich sportowych sukcesach zbudowała fortune wartą około 44 mln dolarów. Tak znaczny sukces Mai na Roland Garros nie tylko przynosi jej sławę, ale także znacząco poprawia sytuację finansową, co jest ważnym krokiem w jej sportowej karierze.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*