Liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska niedawno odwiedziła stolicę Ukrainy, Kijów, z oficjalną wizytą. Spotkanie miało na celu zacieśnienie relacji z Ukrainą i omówienie przyszłości Białorusi. Cichanouska, która w 2020 roku kandydowała na urząd prezydenta Białorusi, spotkała się z ukraińskim ministrem spraw zagranicznych Andrijem Sybihą. Po rozmowach Sybiha podkreślił, że Ukraina widzi przyszłą demokratyczną Białoruś jako integralną część Trójkąta Lubelskiego, skupiającego Polskę i Litwę.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wyraził swoje poparcie dla aspiracji Białorusinów do uniezależnienia się od rosyjskich wpływów. „Wszyscy popieramy dążenia narodu białoruskiego do uwolnienia się od rosyjskiej ingerencji i wiemy, że Rosja próbuje obecnie jeszcze bardziej wciągnąć Białoruś w wojnę przeciwko Ukrainie” – napisał Zełenski.
Wizyta Cichanouskiej spotkała się z reakcją białoruskiego dyktatora Aleksandra Łukaszenki, który skrytykował białoruską opozycję, twierdząc, że nie jest to prawdziwa opozycja, lecz grupy bandytów. Jego wypowiedzi opublikował w sieci białoruski opozycjonista Paweł Łatuszka.
W kontekście zaostrzającej się sytuacji geopolitycznej, ukraiński prezydent podjął decyzję o nałożeniu kolejnych sankcji na podmioty z Białorusi, co ma być sygnałem dla międzynarodowych partnerów o konieczności wywierania presji na Białoruś. „Białoruś nie może zostać wciągnięta w tę wojnę i nie powinno dojść do operacji przeciwko innym krajom europejskim” – podkreślił Zełenski.
Decyzję tę poparła Swiatłana Cichanouska, która stwierdziła, że naciski na reżim Łukaszenki są niezbędne, aby powstrzymać wojnę. „Białoruś nie może być wykorzystana jako baza wypadowa dla Rosji” – napisała liderka opozycji. Podkreśliła również, że Białorusini nie chcą wojny i solidaryzują się z Ukrainą, a wolna Białoruś jest kluczowa dla pokoju w Europie.
Wizyta Cichanouskiej w Kijowie wzmacnia nadzieję na wsparcie międzynarodowe i pozycjonowanie demokratycznej Białorusi w europejskiej przestrzeni politycznej.








Dodaj komentarz