Decyzja o nadaniu jednemu z oddziałów ukraińskiej armii imienia „Bohaterów UPA” wywołała głośne reakcje. Jak zauważył redaktor Piotr Witwicki w programie „Polityczny WF”, państwo ukraińskie miało możliwość zablokowania tego aktu, a skoro tego nie zrobiło, oznacza, że świadomie na nie pozwoliło. Komentarz ten odnosi się do wpisu Andrija Sybihi, szefa MSZ Ukrainy, który stwierdził, że wybór nazwy pododdziału był autonomiczną decyzją żołnierzy i stanowi upamiętnienie walki przeciw imperialnej Moskwie. Przyznał on również, że honorowanie UPA nie miało na celu skierowania żadnych antypolskich intencji.
UPA, czyli Ukraińska Powstańcza Armia, jest odpowiedzialna za zbrodnie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, co w Polsce budzi bolesne wspomnienia. Witwicki, odnosząc się do tej kontrowersyjnej decyzji, podkreślił, że wpisuje się ona w ciąg działań niezrozumiałych z polskiej perspektywy, ukazujących różnice kulturowe między Polską a Ukrainą, które niejednokrotnie przejawiają postsowieckie tendencje.
Marcin Fijołek, współprowadzący „Polityczny WF”, przypomniał sytuację z listopada 2022 roku, kiedy to media szybko obiegła informacja, że rosyjska rakieta uderzyła w Przewodów, co później okazało się nieprawdą. Fijołek zauważył, że strona ukraińska nie wzięła odpowiedzialności za rozpowszechnianie tych fałszywych informacji, a prezydent Wołodymyr Zełenski nigdy publicznie nie przeprosił ani nie poczynił kroków naprawczych.
Na ten sam temat w kontekście wypowiedzi Zełenskiego odniósł się również Andrzej Duda, wskazując, że łączą go z prezydentem Ukrainy relacje przyjacielskie, jednak często jego działania bywają w Polsce niezrozumiane. Warto tu przypomnieć słowa Zełenskiego z wystąpienia w ONZ, gdzie w jednym zdaniu wspomniał Polskę i Rosję w kontekście eksportu ukraińskiego zboża, co wywołało konfuzję wśród polskich władz i obywateli.
Innym przykładem były wydarzenia na lotnisku Kraków-Balice, gdzie znany bokser Ołeksandr Usyk został zatrzymany po burzliwej reakcji swojej ekipy. W ocenie Piotra Witwickiego reakcje Ukraińców często wskazują na brak świadomości kontekstu, w którym się znajdują, co skutkuje napięciem w stosunkach z Polską. Wszystkie te zdarzenia prowadzą do konkluzji, że polsko-ukraińskie relacje wymagają szczególnej uwagi i wyrazistego dialogu, aby uniknąć niepotrzebnych napięć i nieporozumień.








Dodaj komentarz