Michał Drewnicki został oficjalnie kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Krakowa. Jego kandydatura zyskała pełne poparcie wszystkich frakcji w partii Jarosława Kaczyńskiego. Mimo to, wśród członków ugrupowania panują obawy dotyczące jego faktycznych szans na wygraną. „Ewentualne zwycięstwo trzeba by uznać za cud” — przyznał jeden z uczestników wewnętrznych narad.
We wtorek w siedzibie PiS na Nowogrodzkiej obradowało kierownictwo partii Jarosława Kaczyńskiego, omawiając kwestie związane z nadchodzącymi wyborami samorządowymi w Krakowie. Spotkanie to miało na celu zarówno zatwierdzenie sprawozdania finansowego za poprzedni rok, jak i wybór kandydata na prezydenta Krakowa.
Krótko po zakończeniu spotkania rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował, że 36-letni Michał Drewnicki, radny i wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa, oficjalnie będzie reprezentował ugrupowanie w tej rywalizacji. Według ustaleń, decyzja o zgłoszeniu jego kandydatury została podjęta jednogłośnie po długiej dyskusji wewnętrznej.
Drewnicki, znany ze swojej długoletniej działalności samorządowej i lojalności wobec partii, został wybrany ze względu na dotychczasowe osiągnięcia wyborcze i dobre rokowania w nadchodzących starciach politycznych. „To kandydat, który nie przejdzie na drugą stronę barykady w razie zwycięstwa”, tłumaczy jeden z rozmówców związanych z kierownictwem partii.
Mimo wewnętrznych obaw o trudności stojące przed Drewnickim, kierownictwo PiS zdaje sobie sprawę, że wygrać może być niezwykle ciężko. Obecnie za faworyta uważany jest Łukasz Gibała, radny znany z krytyki poprzedniego prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego.
Wybory na prezydenta Krakowa zapowiadają się więc na zaciętą rywalizację, gdzie doświadczenie i lojalność będą musiały stawić czoła odmiennej wizji miasta reprezentowanej przez konkurencyjnych kandydatów.








Dodaj komentarz