W wyniku przeprowadzonego 24 maja 2026 roku referendum, mieszkańcy Krakowa zdecydowali o odwołaniu prezydenta Aleksandra Miszalskiego, reprezentującego Koalicję Obywatelską. Za jego odwołaniem opowiedziało się 171 581 osób, podczas gdy zaledwie 3 631 głosowało przeciw, przy frekwencji wynoszącej niemal 30 procent. Jednakże, mieszkańcy nie zdecydowali się na rozwiązanie Rady Miasta.
Decyzja o odwołaniu prezydenta podyktowana była w dużej mierze niezadowoleniem z codziennych problemów, takich jak kwestie parkingowe, koszty życia, czy organizacja komunikacji miejskiej. Wśród zarzutów wobec Miszalskiego znalazły się zarówno zadłużenie miasta, wprowadzenie strefy czystego transportu, podwyżki cen biletów, jak i zatrudnianie osób związanych z nim osobiście.
Po referendum, premier Donald Tusk mianował Dorotę Niedzielę, wicemarszałkinię Sejmu, na komisarza partii w Małopolsce, z zadaniem odbudowy struktur Koalicji Obywatelskiej w regionie. Do czasu wyboru nowego prezydenta, obowiązki zarządzające przejął sekretarz miasta Antoni Fryczek. Przedterminowe wybory mają odbyć się w ciągu 90 dni, co oznacza, że nowy lider Krakowa może zostać wyłoniony już we wrześniu.
Sytuacja w Krakowie może stać się inspiracją dla innych miast. Według doniesień „Rzeczpospolitej”, kolejne referenda planowane są m.in. w Rzeszowie, Wrocławiu, Gdańsku, Kielcach, Radomiu i Chorzowie. Partia Prawo i Sprawiedliwość ma ambicje organizacji głosowań w większych miastach, co ma na celu osłabienie obozu rządzącego i wprowadzenie podziałów na scenie politycznej w Polsce.
Decyzje podjęte w Krakowie wskazują na możliwe zapoczątkowanie fali zmian w samorządach na terenie całego kraju. Wyzwania związane z codziennymi potrzebami mieszkańców stają się znaczącymi czynnikami wpływającymi na przebieg lokalnych kampanii oraz wyniki wyborów.








Dodaj komentarz