Kontrowersyjny Wjazd Influencera do Tatrzańskiego Parku Narodowego Budzi Emocje

Wieczorem na drodze do Morskiego Oka miało miejsce nietypowe zdarzenie. Ukraiński influencer Andriy Gavryliv wjechał sportowym samochodem na teren Tatrzańskiego Parku Narodowego, co wywołało szeroką dyskusję publiczną. Premier Donald Tusk oraz ministrowie domagają się wyjaśnień. Policja nałożyła na kierowcę mandat, lecz okoliczności zdarzenia budzą wątpliwości co do systemu zabezpieczeń.

Tatrzański Park Narodowy od lat stara się ograniczać ruch samochodowy na tej trasie, wydając rocznie niemal 700 zezwoleń na wjazd, co zaznacza dyrektor TPN, Szymon Ziobrowski. Obowiązuje zakaz wjazdu bez specjalnej przepustki, kontrolowany na Palenicy Białczańskiej. Nieświadomość obecnego remontu drogi i czasowego odłączenia szlabanu przyczyniła się do incydentu.

Policja ukarała Gavryliva mandatem 100 zł i 8 punktami karnymi, choć wg taryfikatora mogło to wynieść do 5 tys. zł. Premier Tusk apeluje do MSWiA o działania. Minister Marcin Kierwiński oznajmił, że incydent może skutkować wpisaniem Gavryliva na listę osób niepożądanych w Polsce na pięć lat, choć wielu uważa to za zbyt drastyczne.

Szlaban jest podnoszony nocą ze względów bezpieczeństwa, by umożliwić szybki dojazd służbom ratunkowym. Rzecznicy TPN przyznają, że dowiedzieli się o zdarzeniu dopiero po publikacji filmu w sieci. Gavryliv tłumaczył się, że nie zauważył znaków zakazu i przeprosił za zdarzenie.

Prace remontowe trwają na odcinku Łysa Polana – Wodogrzmoty Mickiewicza, co wymagało czasowego odłączenia szlabanu. Od zakończenia remontu trasa jest z powrotem dostępna dla pieszych i przewozów konnych, elektryczne busy wróciły dzień później. Dyrektor Ziobrowski podkreśla, że obecnie droga jest właściwie oznakowana z wyraźnym zakazem dla nieuprawnionych pojazdów.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*