Rok po znalezieniu zwłok kobiety w walizce na ulicy Reja w Suwałkach zapadł wyrok skazujący dla Stanisława S. Mężczyzna został uznany winnym znieważenia zwłok oraz spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym swojej matki. Sąd Okręgowy w Suwałkach wymierzył mu karę łączną 8 lat pozbawienia wolności.
Dramatyczne odkrycie miało miejsce na końcu czerwca 2025 roku. Przypadkowy przechodzień natrafił na porzuconą walizkę w pobliżu szpitalnego parkingu. W środku znajdowały się zwłoki kobiety, które były już w stanie rozkładu. Pierwsze oględziny nie wskazywały na jednoznaczną przyczynę zgonu, a tożsamość zmarłej udało się ustalić dopiero później – była nią 91-letnia matka Stanisława S.
Śledczy szybko ustalili, że ciało zostało przeniesione z innego miejsca. Dwa dni po znalezieniu zwłok policja zatrzymała Stanisława S. w jego mieszkaniu na ulicy Pułaskiego. Początkowo postawiono mu zarzut znieważenia zwłok, lecz w miarę prowadzenia śledztwa ujawniono kolejne fakty. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci były urazy klatki piersiowej prowadzące do niewydolności oddechowo-krążeniowej, skomplikowane przez istniejące schorzenia serca kobiety.
Pod koniec marca prokuratura przedstawiła dodatkowy zarzut spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym. Stanisław S. przyznał się do winy i złożył szczegółowe wyjaśnienia. Jego poczytalność w momencie czynu została potwierdzona przez biegłych sądowych.
Proces sądowy odbył się w dwóch rozprawach – 15 i 25 czerwca. Sąd wymierzył kary: 7 lat i 6 miesięcy za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym oraz rok za znieważenie zwłok. Po połączeniu obu wyroków, Stanisław S. został skazany na 8 lat więzienia. Ten dramatyczny przypadek wzbudził spore poruszenie w Suwałkach, przypominając o potrzebie czujności i szybkim reagowaniu na niepokojące sytuacje.








Dodaj komentarz