Sejm zajmie się nowym projektem ustawy, który dotyczy dopłat do emerytur dla artystów o najniższych dochodach. Inicjatywa ta spotyka się ze zróżnicowaną oceną, zarówno wśród polityków, jak i opinii publicznej. Poseł Lewicy Tomasz Trela, mimo że wyraża poparcie dla ogólnego kierunku projektu, zwraca uwagę na liczne nieścisłości zawarte w jego zapisach. Według Treli, konieczne jest wprowadzenie zmian, takich jak dokładniejsze określenie komisji konkursowych oraz ustalenie przejrzystych zasad uzyskania przychodu, aby uniknąć uznaniowości w systemie.
Trela podkreśla, że projekt powinien zapewniać stabilność finansową artystów, którzy często borykają się z niestabilnymi zarobkami i niepewnością zawodową. „Jestem za systemowym rozwiązaniem problemu, jednak istotne jest, aby uniknąć gwałtownego wzrostu kosztów funkcjonowania tego systemu,” zaznaczył poseł.
Wypowiedzi Treli to także krytyka skierowana pod adresem minister kultury Marty Cienkowskiej. Zdaniem posła, sposób jej komunikacji nie sprzyja promowaniu projektu. „Pani minister wdaje się w niepotrzebne dyskusje i niespecjalnie umie bronić mocnych stron tego projektu,” mówił w programie WP „Tłit”.
Trela sugeruje, że minister Cienkowska powinna przemyśleć strategię komunikacji lub oddelegować te zadania innym osobom w swoim resorcie. W jego opinii, obecne zarządzanie projektem nie zyskuje aprobaty ani opinii publicznej, ani innych polityków, a minister nie jest uważana za najsilniejszy punkt obecnego gabinetu.
Pomimo zastrzeżeń, poseł Lewicy zaznaczył, że nie poparłby wotum nieufności wobec Cienkowskiej. „Są trzy podstawowe elementy funkcjonowania w koalicji: wotum nieufności, budżet i absolutorium dla Rady Ministrów. Politycy koalicyjni powinni być świadomi tych zasad,” podkreślił Trela.








Dodaj komentarz