Rząd pod przewodnictwem premiera Donalda Tuska postanowił rozpocząć prace nad projektem ustawy o kredycie konsumenckim od nowa. Powodem decyzji była fala krytyki ze strony kluczowych ministerstw oraz instytucji nadzorczych, które wskazywały na istotne wady dotychczasowego projektu. Głównym założeniem ustawy było zwiększenie ochrony klientów i wdrożenie unijnej dyrektywy CCD II. Niestety, wersja, nad którą pracowano, wykraczała poza unijne minimum i mogła generować istotne ryzyka prawne oraz dodatkowe obciążenia dla sektora finansowego. Opinia krytyczna pochodziła od Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Sprawiedliwości, Ministerstwa Rozwoju i Technologii, Rządowego Centrum Legislacji oraz Komitetu Stabilności Finansowej. Wskazywano, że projekt ustawy mógł przyczynić się do zwiększenia niepewności prawnej, a także osłabić stabilność sektora finansowego. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych aspektów była tzw. sankcja kredytu darmowego, która w opinii ekspertów mogła prowadzić do spiętrzenia kolejnych sporów sądowych i paraliżu wymiaru sprawiedliwości. W projekcie znalazły się także przepisy dotyczące informacji kredytowej, które mogły wzmocnić pozycję Biura Informacji Kredytowej (BIK) i osłabić rolę biur informacji gospodarczej (BIG). Konstrukcja zaproponowanych przepisów mogła stworzyć quasi-monopolistyczną pozycję BIK, co wzbudzało zaniepokojenie odnośnie konkurencyjności rynku informacji kredytowej. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wyraził potrzebę analizy obecnego modelu informacji kredytowej, uwzględniając przy tym możliwości korzystania z danych zgromadzonych w rejestrach publicznych. Takie dane mogłyby znacznie usprawnić ocenę zdolności kredytowej. Zdaniem ekspertów, obecna sytuacja wymaga przemyślenia modelu działania systemu informacji kredytowej w Polsce. W różnych krajach istnieją różnorodne formy administracji tego typu danych – od rozwiązań scentralizowanych, po konkurencję prywatnych firm. Decydenci podkreślają, że należy wprowadzić tylko te zmiany, które są absolutnie konieczne, i dokładnie ocenić potencjalne skutki nowych regulacji. Nowy projekt ustawy powinien równocześnie zadbać o ochronę konsumentów oraz zachować konkurencyjność i przejrzystość rynku. Decyzja rządu o ponownym rozpatrzeniu ustawy jest postrzegana jako okazja do pogłębionej refleksji nad przyszłością rynku informacji kredytowej w Polsce, z uwzględnieniem zarówno potrzeb sektora bankowego, jak i ochrony konsumentów.








Dodaj komentarz