Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, w ostatnich wystąpieniach ostrzegał przed ryzykiem wciągnięcia Białorusi w wojnę po stronie Rosji oraz możliwością ataku z terytorium Białorusi na jedno z państw członkowskich NATO. Wypowiedzi ukraińskiego przywódcy wzbudziły międzynarodowe zainteresowanie, a analitycy zaczęli analizować potencjalne skutki takiego scenariusza.
Eksperci z amerykańskiego think tanku uważają, że Zełenski może próbować zniechęcać Mińsk do dalszego angażowania się po stronie Moskwy. Analityk podkreśla, że choć nie zaobserwowano żadnych konkretnych przygotowań do ataku, Ukraina obawia się ponownego rozmieszczenia rosyjskich sił w Białorusi. Aktualnie, według ekspertów, białoruskie siły zbrojne są słabe i nieliczne, a ich ewentualny udział w konflikcie nie wpłynąłby znacząco na sytuację na froncie.
Rosnące obawy wynikają również z faktu, że Białoruś odgrywa rolę w rosyjskiej strategii hybrydowej przeciwko NATO. Mińsk, zgodnie z ocenami, wspiera działania Rosji w rejonie państw bałtyckich i Polski, co przejawia się m.in. przelotami dronów naruszających przestrzeń powietrzną tych krajów.
Ekspert ISW wyraża przekonanie, że Rosja i Białoruś działają niemal jak zjednoczony organizm, a ich działania militarnie i politycznie są ze sobą głęboko powiązane. Zapowiadają także możliwą eskalację działań hybrydowych wobec Polski i krajów bałtyckich, zwłaszcza w kontekście niedawnych naruszeń przestrzeni powietrznej.
W kontekście społeczno-gospodarczym, analitycy nie są przychylni łagodzeniu sankcji gospodarczych wobec Białorusi, chociaż pojawiły się doniesienia o próbach zbliżenia się USA do Mińska. Niektóre źródła medialne sugerują, że może to być próba otwarcia kanałów komunikacyjnych z Białorusią, jednak analitycy są sceptyczni wobec takiej polityki, widząc głębokie uzależnienie Białorusi od Rosji.
Możliwe scenariusze, które w przyszłości mogą przyjąć się w relacjach USA z Białorusią, obejmują próbę nawiązania bliższych kontaktów lub większego izolowania Białorusi, uznając ją za część rosyjskiej strefy wpływów. Ekspert sugeruje, że traktowanie Mińska jako całkowicie niezależnego partnera może być błędnym podejściem, które nie uwzględnia realiów geopolitycznych i zależności od Moskwy.








Dodaj komentarz