W majowym odczycie Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) zaskoczył rynek nietypowy spadek cen żywności i napojów bezalkoholowych o 1% m/m. Roczna dynamika inflacji CPI wyniosła 3,1% r/r, co znacznie odbiega od rynkowych oczekiwań ekonomistów. W Polsce, po raz pierwszy od 26 lat, zanotowano taki spadek w maju, ostatnio jednorazowy przypadek miał miejsce w lutym 2023 roku, związany z czasową obniżką VAT na podstawowe artykuły spożywcze. Analitycy rynku przyznają, że dane te są niezgodne z dotychczasowymi obserwacjami i sezonowymi wzorcami stosowanymi do prognoz. Stawia to przed GUS wyzwanie w tłumaczeniu tego zjawiska zarówno opinii publicznej, jak i analitykom. Pomimo zamieszania, urząd nie ma formalnego obowiązku szczegółowo wyjaśniać powodów zaistniałych zmian w szybkim odczycie CPI, choć konsekwencje tych danych mogą znacznie wpłynąć na prognozy inflacyjne na resztę roku, jeśli potwierdzą się w finalnym odczycie 15 czerwca. Zawodowi ekonomiści, choć zobowiązani są do przyjęcia oficjalnych danych, wyrażają zaskoczenie brakiem transparentności GUS, co podważa zaufanie zarówno specjalistów, jak i konsumentów. Mimo że krytyka wobec urzędu jest uzasadniona, oficjalne dane pozostają podstawą dla planowania polityki gospodarczej.








Dodaj komentarz