Obecność amerykańskich żołnierzy na Litwie pozostaje niewzruszona, pomimo niedawnych przerw w rotacjach. Doradca prezydenta Litwy, Deividas Matulionis, podkreślił, że Wilno otrzymało jasne zapewnienia od Waszyngtonu o kontynuacji amerykańskiego zaangażowania wojskowego. „Amerykanie wyraźnie potwierdzili swoją obecność na Litwie, choć szczegółowa liczba żołnierzy nie została ujawniona” – stwierdził Matulionis. Dodał, że z powodu logistycznych kwestii, przerwy mogą się zdarzyć, ale nie budzą one większych obaw.
Partnerstwo strategiczne między Litwą a USA jest kluczowe dla stabilności regionalnej, a rozmieszczenie wojsk USA jest uzgadniane z Pentagonem. Litwa, będąca częścią wschodniej flanki NATO, od 2019 roku gości amerykańskie siły, które po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku przeszły na system ciągłej rotacji. Wojska te dysponują znacznymi zasobami bojowymi, co zwiększa bezpieczeństwo regionu.
W maju Pentagon tymczasowo wstrzymał rotację 4 tys. żołnierzy do Polski, co wzbudziło niepewność. Szybko jednak podjęto decyzję o wysłaniu dodatkowych 5 tys. żołnierzy do Polski, co potwierdził prezydent Donald Trump. Litwa ze spokojem obserwuje te ruchy, nie widząc podstaw do obaw o zaangażowanie USA.
Aktualnie na Litwie stacjonuje ponad 3 tys. żołnierzy NATO, w tym dominujący kontyngent niemiecki oraz siły amerykańskie liczące około tysiąca żołnierzy. Niemieccy wojskowi formują znaczącą 45. Brygadę Pancerną, co dodatkowo wzmacnia obecność wojskową w regionie bałtyckim.
Litewskie władze regularnie monitorują sytuację, mając na uwadze ewentualne zmiany w strategii amerykańskiej obecności wojskowej w Europie. Jak dotąd, brak sygnałów o zamiarze zmniejszenia zobowiązań Stanów Zjednoczonych wobec państw bałtyckich, co potwierdza ich gotowość do utrzymania bezpieczeństwa regionu.








Dodaj komentarz