Radosna uroczystość urodzinowa przerodziła się w dramat w miejscowości Tarnawa w województwie małopolskim. W sobotnie popołudnie, podczas odbywającego się przyjęcia, doszło do poważnego wypadku z udziałem trzyletniego chłopca, który wpadł do stawu na prywatnej posesji. Mimo podjętej natychmiast reanimacji, stan dziecka jest nadal krytyczny. Chłopiec został przetransportowany do szpitala w Krakowie helikopterem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, gdzie lekarze nieustannie walczą o jego życie.
Tragiczne zdarzenie miało miejsce podczas przyjęcia urodzinowego dziewięciolatki, na które zaproszono wiele dzieci wraz z rodzicami. Jak podał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie, prokurator Mieczysław Sienicki, tragiczne wydarzenia rozegrały się, gdy dorośli przebywali pod specjalnym namiotem, obserwując dzieci bawiące się w ogrodzie. Niestety, w pewnym momencie zauważono, że trzylatek zniknął z pola widzenia. Chwilę później znaleziono go w przydomowym stawie.
Na miejscu natychmiast rozpoczęto reanimację, którą kontynuowali lekarze po przybyciu. Okoliczności wypadku są obecnie wyjaśniane przez policję i prokuraturę. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że w stawie odnaleziono piłkę, co może sugerować, że dziecko pobiegło za nią do wody. Wszystkie osoby odpowiedzialne za opiekę nad dziećmi były trzeźwe.
Do tej pory w sprawie nikt nie usłyszał zarzutów, jednak śledztwo prowadzone jest w kierunku narażenia życia lub zdrowia dziecka. Prokuratura koncentruje się na ustaleniu, czy doszło do zaniedbań, które mogłyby doprowadzić do tak dramatycznej sytuacji. Mieszkańcy Tarnawy są wstrząśnięci wypadkiem i z niepokojem oczekują na dalsze informacje o stanie zdrowia chłopca.








Dodaj komentarz