Rząd Tajwanu ogłosił, że wkrótce odbędą się ćwiczenia mające na celu zabezpieczenie i eskortowanie transportów gazu ziemnego oraz ropy naftowej w sytuacji potencjalnej blokady morskiej. Jak stwierdził wiceminister spraw wewnętrznych Tajwanu, Sawyer Mars, każda operacja odcinająca dostęp do wyspy mogłaby doprowadzić do paraliżu nie tylko Tajwanu, ale całego regionu Azji Wschodniej.
Blokada Cieśniny Tajwańskiej lub okolicznych wód miałaby konsekwencje w postaci niemal całkowitego wstrzymania regionalnych dostaw energii, co podkreśla globalne znaczenie wolności żeglugi w tym strategicznym akwenie. Tajwan, pozostający przedmiotem roszczeń terytorialnych Chin, regularnie organizuje manewry przygotowujące do ewentualnej interwencji militarnej ze strony chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej.
Według informacji agencji Bloomberg, nowe działania szkoleniowe Tajwanu zaplanowano na czerwiec. Natomiast we wrześniu mają odbyć się kolejne manewry, obejmujące m.in. przyjmowanie statków z pomocą humanitarną oraz logistyczne zabezpieczenie zaopatrzenia w portach międzynarodowych.
Chiny nie uznają suwerenności Tajwanu i postrzegają wyspę jako część swojego terytorium, co wielokrotnie podkreślał chiński przywódca Xi Jinping, dążąc do „ostatecznego zjednoczenia” z Tajwanem. Spotkanie Xi Jinpinga z Cheng Li-wun, przewodniczącą sprzyjającej Pekinowi partii Kuomintang, przyczyniło się do podkreślenia tej polityki.
Manewry tajwańskie są także odpowiedzią na niedawne, zakrojone na szeroką skalę, ćwiczenia wojskowe Chin w regionie. Sytuacja na wodach Cieśniny Tajwańskiej jest coraz bardziej napięta, co stawia wyzwania przed stabilnością w regionie i wymaga zdecydowanych działań przygotowawczych ze strony rządu Tajwanu.








Dodaj komentarz