Marian Banaś nie odpuszcza Jarosławowi Kaczyńskiemu. Szykuje niespodziankę dla prezesa PiS

Marian Banaś, szef Najwyższej Izby Kontroli, nie ma złudzeń, iż polskie służby inwigilowały opozycję. Co gorsza, jak uważa, ofiarą podsłuchów paść mógł każdy. – Takie zjawisko może mieć miejsce i ono jest bardzo niebezpieczne, bo można potem każdego – zależnie od potrzeb – szantażować i preparować dowody – mówi Banaś. Zdradza też, czy osobiście przesłucha Jarosława Kaczyńskiego.

Temat podsłuchów oraz komisji śledczej zdominował wywiad, jakiego Rzeczpospolitej udzielił prezes NIK, Marian Banaś. Przyznał on, że zamierza dokładnie przyjrzeć się wydawaniu pieniędzy na zakup Pegasusa.

Zdaniem Mariana Banasia, coraz więcej dowodów wskazuje na to, iż służby specjalne zajmowały się podsłuchiwaniem opozycji. Świadczyć o tym mają nie tylko doniesienia medialne, ale też zeznania przed senacką komisją.

– Za rządów PiS służby mogą inwigilować każdego oraz zbierać materiał i nikt nie ma nad tym kontroli – ostrzega Marian Banaś.

Szef NIK uważa, iż w Polsce służby specjalne nie są odpowiednio nadzorowane i „mogą inwigilować każdego”. Co gorsza, dotyczyć może to nie tylko polityków, ale też pozostałych obywateli.

– Niestety, takie zjawisko może mieć miejsce i ono jest bardzo niebezpieczne, bo można potem każdego – zależnie od potrzeb – szantażować i preparować dowody – ostrzega Banaś.

Nie ma on również żadnych wątpliwości, że także on sam był przez służby podsłuchiwany. Dziać miało się to już w czasie, gdy sprawował funkcje szefa NIK i gdy chronił go immunitet.

– To wynika z zapisów przedstawionych w piśmie – jest tam treść maili przejętych przez służby, które potem zostały przekazane prokuraturze – wyznaje prezes NIK.

Prezesa NIK pytano również o przesłuchania najważniejszych osób w państwie, które zamierza wezwać Najwyższa Izba Kontroli. Marszałek Sejmu, Elżbieta Witek już raz nie stawiła się na wezwanie, jednak wiele wskazuje na to, że NIK nie zamierza jej odpuścić. Na marszałek już została nałożona kara. To jednak nie koniec.

– Jeżeli pani marszałek tej kary nie zapłaci, to istnieją kolejne możliwości egzekucyjne, są organy, które się tym zajmą – twierdzi prezes NIK.

Kolejnym wezwanym na przesłuchanie ma być prezes PiS, Jarosław Kaczyński. Marian Banaś uważa, że są podstawy, by również szefa PiS zapytać o pewne sprawy.

– Pan Jarosław Kaczyński jest wicepremierem od spraw bezpieczeństwa, więc to wynika samo z siebie i wskazuje na konieczność jego przesłuchania – argumentuje szef NIK.

Jednocześnie zaprzeczył doniesieniom, jakoby osobiście chciał przesłuchiwać Jarosława Kaczyńskiego. Zająć tym mają się „bardzo kompetentni kontrolerzy, którzy pracują tutaj od lat”.

Marian Banaś potwierdza także, że w Sejmie powinna powstać komisja śledcza do zbadania podsłuchów. Jej zadaniem miałoby być też, zdaniem prezesa NIK, ustalenie „jak głęboki był proces inwigilacji”.

Marian Banaś wybrany został na stanowisko prezesa Najwyższej Izby Kontroli z rekomendacji i głosami posłów PiS. Rządząca większość podkreślała jego zasługi w zwalczaniu mafii VAT-owskich i wprost określała go mianem „kryształowego człowieka”. Do czasu.

Sytuacja zmieniła się po emisji przez telewizję TVN materiału o kamienicy należącej do Mariana Banasia, w której działać miał hotel na godziny. Sprawą zajęły się służby, które zaczęły się także przyglądać oświadczeniom majątkowym szefa NIK. W lipcu ubiegłego 2021 roku prokuratora postawiła zarzuty synowi Mariana Banasia oraz jego żonie. Zarzucono im wyłudzenie pieniędzy na renowację krakowskiej kamienicy.

Śledczy doszukali się też nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych samego prezesa NIK. Efektem było skierowanie do Sejmu wniosku o uchylenie Marianowi Banasiowi immunitetu. Banaś zaprzeczył wszystkim stawianym zarzutom, nie zgodził się też podać do dymisji, a zaraz potem na światło dzienne zaczęły wychodzić kolejne raporty pokontrolne NIK. Większość uderza w rządzących i zarzuca im liczne nieprawidłowości.

źródło: Rzeczpospolita

Marian Banaś, prezes NIK.

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie   znajdziecie tutaj.   Napisz list do redakcji:   List do redakcji   Podziel się tym artykułem: Facebook Twitter

FAKT.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!