Sikorski: Kaczyński zamienia Polskę w Hiszpanię Franco

– Przewodniczący partii rządzącej Jarosław Kaczyński próbuje zmienić kraj w dyktaturę rzymskokatolicką – powiedział w rozmowie z EUObserver były minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski.

– On [Jarosław Kaczyński red.] chce stworzyć katolickie państwo polskiego narodu. Jego wizja to wizja Salazara, a raczej Franco, ale z silnym poparciem USA – zaznaczył Sikorski. António Salazar i Francisco Franco do lat 70. byli autorytarnymi przywódcami, odpowiednio w Portugalii i Hiszpanii.

Radosław Sikorski porównał również szefa PiS do Edwarda Gierka. – Kaczyński jest anachroniczny [w sposobie myślenia – red.], jest bardzo z lat 70. – powiedział Sikorski. – To taki Gierek, który był komunisto-nacjonalistą, miękki, rozrzutny; choć Gierek był właściwie modernistą, a Kaczyński nie jest – dodał Sikorski.

– Wiesz, jaki on jest dziwny? – zwrócił się do dziennikarza Sikorski. – Nie ma konta internetowego. On nie ma prawa jazdy. Nigdy nie był za granicą, tylko jako premier, i mieszka sam z kotem – powiedział eurodeputowany.

W dalszej części rozmowy Sikorski został zapytany, w jaki sposób nacjonalistyczna wizja Kaczyńskiego zdołała porwać Polaków, niegdyś jedno z najbardziej proeuropejskich społeczeństw w UE? Były szef naszej dyplomacji zaznaczył, że Sikorski powiedział, że jednym z czynników jest „tradycjonalistyczny i prowincjonalny” polski kościół katolicki.

– Kaczyński był „dobrze zorganizowany” i stworzył wokół siebie swoistą „sektę bolszewicką”, podczas gdy polska lewica była podzielona – dodał Sikorski.

– Ale Kaczyński był też częścią szerszego, globalnego nurtu – zaznaczył polityk. – W Brukseli jest myślenie, które mówi: „Ach, to jest polityka wschodnioeuropejska. To jest jakoś inaczej” – powiedział Sikorski. – Nie. On jedzie na tej samej fali walki z merytokracją, z globalizacją, z integracją, którą wykorzystują wszyscy inni przedsiębiorcy polityczni – powiedział Sikorski.

EUOBSERVER.COM

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*