Sektor transportu, spedycji i logistyki (TSL) w Polsce wszedł w drugi kwartał 2026 roku z wyjątkowo pesymistycznymi nastrojami, osiągając najniższe wyniki od ponad pięciu lat. Z opublikowanego barometru EFL wynika, że subindeks dla branży TSL spadł do poziomu 46,9 punktów, co jest trzecim z rzędu spadkiem i najniższym wynikiem od czwartego kwartału 2020 roku. Największy wpływ na pesymizm w branży mają prognozy sprzedażowe – jedynie 2,5 proc. firm przewiduje wzrost sprzedaży lub zamówień, co jest znacznym spadkiem w porównaniu do 22,5 proc. kwartał wcześniej.
Jednocześnie, bez względu na trudne warunki, 17,5 proc. przedsiębiorstw zamierza zwiększyć inwestycje, choć znacząca część firm, bo aż 32,5 proc., planuje ich ograniczenie. Inwestycje te mają na celu głównie poprawę efektywności operacyjnej i redukcję kosztów. Z drugiej strony, 50 proc. przedsiębiorstw chce utrzymać obecny poziom inwestycji.
Pod względem płynności finansowej 91 proc. firm zakłada stabilność, zaledwie 4 proc. liczy na poprawę, a 5 proc. obawia się pogorszenia sytuacji finansowej. Większość firm, bo aż 85 proc., przewiduje, że zapotrzebowanie na finansowanie zewnętrzne pozostanie na tym samym poziomie. To oznacza brak planów na szeroką ekspansję finansowaną zewnętrznie – przedsiębiorstwa stawiają raczej na ostrożne zarządzanie zasobami.
Barometr EFL jest wskaźnikiem nastrojów przedsiębiorstw sektora MŚP, pokazującym ich skłonność do wzrostu. Badanie, przygotowywane przez Ecorys na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego, opiera się na ankietach z udziałem 600 mikro, małych i średnich firm w Polsce. Dane zebrano między 15 marca a 15 kwietnia 2026 roku.








Dodaj komentarz