Potwornie NIEBEZPIECZNE tezy kolegi Rydzyka. Inni księża oburzeni: „PRZERAŻAJĄCE”

kolegi Rydzyka

To się nie mieści w głowie! W trudnym czasie epidemii, trzeba zachowywać wzmożoną czujność. Każdego dnia przybywa zarażonych koronawirusem, a także zmarłych z jego powodu. Niestety, testu na odpowiedzialność nie zdał ks. Tadeusz Guz. Zamiast świecić przykładem i odpowiedzialnie ostrzegać wiernych przed potencjalnym zagrożeniem, on przekonywał na antenie telewizji o. Tadeusza Rydzyka, że ani podczas mszy, ani przyjmowania komunii, zarazić się nie można. – Msza święta nie jest czasem rozprzestrzeniania wirusów, tylko przychodzeniem pana Boga – stwierdził. Na szczęście inni kapłani zareagowali na te skandaliczne słowa, wyrażając swe oburzenie. – To przerażające brednie – twierdzi jeden z nich.

Nie bez kozery rozporządzenie ministra zdrowia wprowadziło zakaz przebywania w kościele więcej niż 5 osób, łącznie z księdzem. Eksperci i władze ostrzegają przed samym wychodzeniem z domu, co dopiero mówiąc o zgromadzeniach. Nawet sami biskupi dali dyspensę od uczestnictwa w mszach, zachęcając, by wierni oglądali ich transmisje. – Niezwykle ważne jest to, o czym pisze papież Franciszek i nasi biskupi, aby korzystać z mediów, z dostępności do Mszy św. przez środki masowego przekazu – to najbezpieczniejsza forma. Nie ma zakazu pójścia na Mszę św., tylko ograniczamy liczbę ludzi. Tak naprawdę dla osób, które są z grupy ryzyka, czyli dla seniorów, osób, które są chore, każdy kontakt jest groźny – przestrzegał ostatnio na antenie Radia Maryja minister zdrowia Łukasz Szumowski. Poruszył także kwestię przyjmowania komunii. – Nie chodzi o dotykanie. To kwestia oddechu, który niesie kropelki z płuc – zauważył.

Wygląda na to, że zupełnie inny punkt widzenia w tej kwestii ma zaprzyjaźniony z o. Rydzykiem ks. Tadeusz Guz. Należy nadmienić, że oczywiście z medycyną – przeciwieństwie do Szumowskiego – nie ma on nic wspólnego, jest za to filozofem. – Pan Bóg żadnych wirusów nie rozprzestrzenia, bo jest święty. Jego bytowość jest święta, zarówno w wymiarze jego boskości, jak i jego człowieczeństwa – stwierdził duchowny w Telewizji Trwam. Jego zdaniem nie jest możliwe, by ksiądz przenosił wirusy. – Kapłan ma po pierwsze konsekrowane dłonie, po drugie jako jedyna osoba w zgromadzeniu liturgicznym ma obmywane dłonie przy ofiarowaniu daru. Kapłan ma nie tylko umyte ręce w sposób, który oczekuje minister zdrowia, ale ma także umyte ręce w sensie nadprzyrodzonym, czyli łaski. A zatem żadne udzielanie komunii świętej do ust, nie zaraża ani jednemu Polakowi roznoszeniem jakichkolwiek wirusów, bo jest to akt święty. Msza święta nie jest czasem rozprzestrzeniania wirusów, tylko przychodzeniem pana Boga. Jak Polska będzie bogata duchowo, zwycięży nad tym niebezpiecznym wirusem – stwierdził.

Na reakcję innych księży nie trzeba było długo czekać. – Moi znajomi znają moje poglądy. Nikt mnie nie posądzi o modernizm ani brak czci dla Eucharystii…. To co bredzi ks. Guz jest przerażające. Tak, bredzi. Pisze to z pełną odpowiedzialnością. Jako mgr lic. teologii duchowości. Od takich profesorów zachowaj nas Panie – stanowczo wyraził swe zdanie ks. Emil Parafiniuk, który był dyrektorem Krajowego Biura Organizacyjnego Światowych Dni Młodzieży. – Niestety ks. Guz głosi nieprawdziwe tezy. Pan Jezus nie zaraża, ale ksiądz może to uczynić. Wiara i rozum muszą iść w parze!!! Św. Tomasz z Akwinu nauczał: łaska bazuje na naturze” – napisał zaś inny znany duchowny – ks. Janusz Chyła. Miejmy nadzieję, że wierni – a szczególnie ci w podeszłym wieku – nie usłuchają skandalicznych tez ks. Guza!

SE.PL

Więcej postów