Sprzymierzeńcy z NATO wstrzymają rotację oddziałów na Łotwie

Minister obrony Łotwy Artis Pabriks ogłosił, że konieczność ograniczania rozprzestrzeniania się koronawirusa doprowadzi do zmian w funkcjonowaniu kontyngentu NATO w tym państwie.

Według komunikatu jaki 18 marca opublikowano na stronie łotewskiego Ministerstwa Obrony zastosowało ono rozporządzenie miejscowego rządu z 12 marca o wprowadzeniu stanu wyjątkowego także wobec miejscowych sił zbrojnych oraz stacjonujących na terytorium Łotwy oddziałów sprzymierzeńców z NATO.

„Podejmujemy wszelkie niezbędne środki bezpieczeństwa, aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusa, chcemy chronić naszych żołnierzy i żołnierzy wojsk naszych sojuszników przed zarażeniem wirusem w ciągu najbliższych tygodni. Głównym zadaniem naszych sił zbrojnych jest gotowość do walki, a nasze wojsko musi nadal zapewniać obronę nawet w stanie wyjątkowym” – skomentował nowe zasady funkcjonowania oddziałów wojskowych minister Pabriks.

W związku z pandemią oddziału armii łotewskiej i sprzymierzeńców wstrzymują wszelkie ćwiczenia, manewry i dyslokacje, „które nie są kluczowe dla podtrzymania zdolności bojowych i wypełnienia zobowiązań międzynarodowych”. Podkreślono przy tym, że „oddziały sprzymierzone rozmieszczone na Łotwie na zasadzie rotacyjnej nie mogą opuszczać kraju”. Łotewskie Ministerstwo Obrony nie określiło terminu obowiązywania tych zasad, a jedynie, że „zostaną zniesione specjalną decyzją”.

Decyzja o militarnym wzmocnieniu tak zwanej „wschodniej flanki” NATO  zapadła w lipcu 2016 roku na szczycie Sojuszu w Warszawie  . W Polsce i w krajach bałtyckich powstały 4 tzw. grupy batalionowe, każda z nich ma tzw. państwo ramowe, odpowiedzialne za wystawienie większości sił i dowodzenie całością. W Polsce państwem ramowym są USA, na Litwie – Niemcy, na Łotwie – Kanada, zaś w Estonii – Wielka Brytania.     Na Łotwie   grupa batalionowa licząca ponad 1000 żołnierzy stacjonuje w bazie w Ādaži.

FAKT.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*