Ukraina ma swoją aferę taśmową

Od czwartku ukraińskie media i politycy żyją wyciekiem do sieci nagrań z domniemanej narady z udziałem m.in. premiera Ołeksija Honczaruka, minister finansów Oksany Makarowej, wiceszefowej Narodowego Banku Ukrainy Kateryny Rożkowej i zastępczyni kierownika kancelarii prezydenta Julii Kowaliw. Na nagraniu osoba o głosie ukraińskiego premiera przyznała, że nie zna się na gospodarce i zasugerowała, że podobnym dyletantem jest prezydent Zełenski.

Z nagrania które znalazło się na YouYube, wynika, że zebrani omawiali kwestie ekonomiczne przed spotkaniem z prezydentem Zełenskim. Zastanawiano się m.in., jak wyjaśnić głowie państwa umocnienie hrywny. Jak przypuszcza portal Strana.ua na podstawie nagrań, prezydent nabrał podejrzeń, że dochodzi do jakichś manipulacji na rynku walutowym a na umocnieniu hrywny ktoś zarabia – Makarowa, Poroszenko albo Rotszyldowie. Osoba o głosie premiera oceniła przy tym, że „Zełenski ma bardzo prymitywne rozumienie procesów gospodarczych”. Nagrane osoby rozważały różne wersje wyjaśnień dla prezydenta. Jedną z nich było tłumaczenie, że inwestorzy nie boją się inwestować w hrywnę, ponieważ przekonali się, że Ukraina ma „silnego prezydenta i młody parlament”.

Domniemany ukraiński premier przyznał, że także jest „profanem w ekonomii” i rozumie jedynie proste rzeczy z „dwóch teorii ekonomicznych: monetarnej i keynesowskiej”.

Kilka godzin później w sieci pojawiło się drugie nagranie z narady, na którym osoba o głosie Honczaruka oceniała sytuację gospodarczą kraju. „O, w czwartym kwartale spadnie wzrost gospodarczy, będzie 4 i 4… a teraz będzie według niektórych ocen 2. I… zniszczyli gospodarkę. Ci reformatorzy, jak by powiedzieć, sorosięta. Zniszczyli gospodarkę, byli mocni gospodarze, przy nich było 4 i 6, przyszły sorosięta – gospodarka rośnie [w tempie] 2 i spada” – słychać na nagraniu.

W piątek rano w sieci znalazło się trzecie nagranie, na którym słychać, że Ołeksij Honczaruk postanowił wytłumaczyć Zełenskiemu umocnienie hrywny na przykładzie świątecznej potrawy. „Przełożę na ludzki język. Trzeba mu powiedzieć. Patrz, Wowa, to jest niższy kurs, to oznacza, że noworoczna potrawa na noworocznym stole w następnym roku nie będzie droższa, niż w tym” – mówiła osoba o głosie ukraińskiego premiera.

Jak  zauważył na Facebooku   politolog dr Iwan Kaczanowski, nagrane osoby posługiwały się językiem rosyjskim pomimo tego, iż ukraiński rząd „publicznie promuje całkowitą eliminację języka rosyjskiego z użycia przez urzędy państwowe”.

Jak ustaliła Ukraińska Prawda, jeszcze w czwartek na spotkaniu parlamentarzystów rządzącej partii Sługa Narodu żywo omawiano treść nagrań. Kilku deputowanych domagało się nawet dymisji premiera, lecz propozycja ta nie zyskała poparcia całej frakcji. Pojawiły się też niepotwierdzone informacje o tym, że premier chciał złożyć dymisję. W piątek Honczaruk opublikował wideo z przesłaniem, że rząd jest atakowany za walkę z korupcją, lecz „wrogowie” nie będą w stanie go zatrzymać. Do sprawy taśm bezpośrednio nie odniósł się. Przekonywał jednak, że nie jest ekonomicznym „profanem” przywołując gospodarcze sukcesy swojego rządu.

CZYTAJ TAKŻE:  Ukraina ma nowego premiera, który obiecał, że „w rządzie nie będą kraść”  

KRESY.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*