Ukraina i Rosja podpisały ważny kontrakt ws. przesyłu gazu. Zełenski liczy na ponad 7 mld dol.

Nowa 5-letnia umowa ws. tranzytu rosyjskiego gazu przez ukraińskie terytorium na zachód po raz pierwszy przewiduje formułę „pompuj albo płać”. Zdaniem prezydenta Ukrainy, w tym okresie umowa może przynieść Kijowowi co najmniej 7 mld dol. zysku.

W poniedziałek 30 grudnia br. Ukraina i Rosja podpisały 5-letni kontrakt na tranzyt rosyjskiego gazu do Europy przez terytorium Ukrainy. Poinformował o tym na portalu społecznościowym ukraiński prezydent, Wołodymyr Zełenski, podkreślając, że umowa daje Ukrainie wymierne korzyści finansowe.

„Koniec roku, ale nie osiągnięć. Ukraina podpisała kontrakt na przesył gazu na 5 lat, podczas których otrzymamy co najmniej 7 mld dolarów” – napisał Zełenski. Dodał, że obie stroną mogą przedłużyć umowę na kolejne 10 lat, na takich samych warunkach. Zaznaczył też, system przesyłowy gazu będzie zapełniony, co oznacza to bezpieczeństwo energetyczne i dobrobyt dla Ukraińców.

Prezydent Ukrainy wyjaśnił też, że zgodnie z treścią nowej umowy, minimalny gwarantowany wolumen gazu w pierwszym roku to 65 mld metrów sześciennych, a w kolejnych czterech latach – 40 mld mszesć. Jego zdaniem, może być jednak przesyłane więcej gazu. „Europa ma świadomość, że nie zawiedziemy ich w kwestii bezpieczeństwa energetycznego” – dodał Zełenski.

Premier Ukrainy Ołeksij Honczaruk uważa, że dzięki nowej umowie ukraińskie interesy narodowe będą chronione i że powinien to być czynnik wpływający na obniżenie ceny gazu na rynkach. Zaznaczył też, że to sukces skoordynowanych działań rządu i podziękował swoich kolegom za pracę.

„Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, ekipa rządowa, parlament i Naftohaz dokonali niemożliwego, by ten dokument został podpisany. To kolejne trudne wyzwanie, z którym zwycięsko sobie poradziliśmy – oświadczył szef ukraińskiego rządu.

Szef Naftohazu Jurij Witrenko, cytowany przez agencję Tass powiedział, że porozumienie między jego firmą a rosyjskim Gazpromem przewiduje zasadę „pompuj albo płac”, co jego zdaniem jest czymś niezwykłym. Zaznaczył, że to pierwszy raz w historii, gdy Gazprom podpisał umowę przewidującą tę „europejską zasadę”.

Witrenko wyjaśnił, że dokument został podpisany z pewnym opóźnieniem i na odległość, gdyż on podpisał go w Wiedniu w poniedziałek po południu, a szef Gazpromu, Aleksiej Miller, tego samego dnia późnym wieczorem w Sankt Petersburgu. Było to spowodowane m.in. tym, że szef Naftohazu musiał uzyskać odpowiednie zgody z zarządu i rady nadzorczej, a także od rządu. Przyznał też, że istnieje możliwość zorganizowania dodatkowych wolumenów przesyłu gazu „zwysoce elastycznym systemem rezerwacji, za który pobierana będzie wyższa taryfa”.Dodał też, że obie strony zawarły umowę, która rozwiązuje spór sądowy i zakłada „wycofanie wszelkich istniejących roszczeń” z obu stron.

  Jak pisaliśmy wcześniej  , ukraińska państwowa spółka Naftohaz Ukrainy poinformowała w piątek o otrzymaniu od rosyjskiego Gazpromu 2,9 mld dolarów odszkodowania, przyznanych jej przez Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie, celem zakończenia trwającego od kilku lat spór. Jak dodano, łącznie w oparciu o rezultaty arbitrażu odnośnie tranzytu gazu, Naftogaz otrzymał od Rosjan 5 mld dolarów.

Ponad tydzień temu,  jak informowaliśmy  , Rosja i Ukraina wstępnie porozumiały się w sprawie nowej umowy dotyczącej tranzytu gazu. Poinformował o tym wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Marosz Szefczovicz, po spotkaniu trójstronnym w Berlinie, z udziałem ministrów energetyki Rosji i Ukrainy, odpowiednio Aleksandr Nowak i Ołeksij Orżel. W rozmowach uczestniczył też minister gospodarki i energetyki Niemiec Peter Altmaier.  Później poinformowano  , że w ramach umowy Rosja dostarczy swojemu sąsiadowi w 2020 r. min. 65 mld sześciennych gazu, a w latach 2021-2024 kolejne 40 mld sześciennych każdego roku. Umowa obejmuje pięć kolejnych lat, z możliwością przedłużenia do 10 lat. W ramach porozumienia Rosjanie zobowiązali się też zapłacić Ukrainie do końca roku wspomniane 2,9 mld dolarów, aby zakończyć trwający od kilku lat spór. W zamian Kijów zrzeknie się wszystkich roszczeń z tytułu  zaległych dostaw błękitnego paliwa  .

Unian / 112.ua / Tass / Kresy.pl

KRESY.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*