TRAGEDIA! Nastolatek ukradł ojcu broń i się zastrzelił

Tego nie można było przewidzieć. Kacper P. z Zaberbecza (woj. lubelskie) był bardzo zdesperowany. W internecie znalazł instrukcję użycia pistoletu, skradł klucz do kasetki, w której ojciec policjant przechowywał w domu broń. Czekał na odpowiednią chwilę. Zginął od strzału w głowę.

 

Kacper P. starannie zaplanował swoją śmierć. Postanowił zastrzelić się ze służbowej broni ojca policjanta. Aby to zrobić, musiał pokonać kilka przeszkód. Pierwsza, najbardziej ryzykowna, to kradzież kluczyka do metalowej kasetki, w której jego tata Robert P. trzymał pistolet. Kiedy wreszcie udało mu się go zdobyć, wiedział, że do złotego strzału już droga niedaleka. Kacper cierpliwie czekał na chwilę, aż rodzice wyjdą. Udało się. W piątek 15 kwietnia młody desperat został wreszcie sam w domu. Otworzył metalową kasetkę taty, wyjął pistolet i przeładował. Już wcześniej z internetu dowiedział się, jak wprowadzić pocisk do komory nabojowej. Chwycił broń w dłonie. Lufę skierował w głowę. Nacisnął spust. Osunął się na podłogę.

Rodzice po powrocie do domu nie mogli uwierzyć własnym oczom. Ich ukochany Kacperek leżał w kałuży krwi z dziurą w głowie. Na miejsce przyjechali policjanci i prokurator. – Podczas oględzin nasi funkcjonariusze doszli do wniosku, że było to samobójstwo – mówi nadkom. Jarosław Janicki z KPP w Białej Podlaskiej. – Pod nadzorem prokuratury sprawdzamy, czy przypadkiem ktoś nie przyczynił się do śmierci chłopca. Jego ojciec miał zgodę na przechowywanie broni służbowej w domu. Robił to zgodnie z procedurami, bo znajdowała się w specjalnej kasetce – dodaje.

Rodzice 16-latka są zdruzgotani. Przydzielono im psychologa, ale nie wiadomo, kiedy odzyskają równowagę psychiczną.

Mieszkańcy wioski uważają, że Kacper jako syn policjanta był szykanowany w środowisku. – Córka wspominała, że rówieśnicy naśmiewali się z niego. Wołali, że jest psim synem – mówi kobieta prosząca o anonimowość.

SE.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!