Zbigniew Kapiński, pełniący od końca maja funkcję pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, znalazł się w centrum śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Krajową. Dochodzenie, które rozpoczęto 29 czerwca, dotyczy podejrzeń o przekroczenie uprawnień przez Kapińskiego podczas jego pracy jako prezesa Izby Karnej Sądu Najwyższego w latach 2024-2026.
Rzeczniczka Prokuratora Generalnego, prokurator Anna Adamiak, poinformowała, że śledztwo zostało zainicjowane przez zespół prokuratorów zajmujących się negatywnymi skutkami orzeczeń wydanych przez sędziów powołanych przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa po 2017 roku. Śledztwo koncentruje się na sprawie z Warszawy, w której Kapiński miał działać na szkodę interesu prywatnego oraz publicznego, wpływając na prawidłowe funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości i władzy sądowniczej.
Zarzuty wskazują, że od 8 maja 2024 r. do 25 maja 2026 r. Kapiński rzekomo wydawał zarządzenia bez podstawy prawnej, co miało uniemożliwiać stronom postępowań skorzystanie z procedury określonej w artykule 41 § 1 k.p.k. Działania te miały na celu wyeliminowanie rozpatrywania wniosków o wyłączenie sędziego zgodnie z przepisami, co mogło naruszać prawo do niezależnego i bezstronnego sądu.
Kapiński, pochodzący z Siedleckiego Sądu Rejonowego, swoją karierę sędziowską kontynuował w sądzie lustracyjnym oraz warszawskiej apelacji. W latach 2023-2026 pełnił funkcję prezesa Izby Karnej SN, gdzie był odpowiedzialny za kontrowersyjne decyzje, takie jak uznanie legalności pełnienia funkcji przez prokuratora krajowego Dariusza Barskiego mimo odwołania przez ówczesnego ministra sprawiedliwości Adama Bodnara, czy opóźnianie wydania wyroku w sprawie wygaszenia mandatu poselskiego Mariusza Kamińskiego z PiS.
Obecnie Zbigniew Kapiński piastuje funkcję pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, mianowany na to stanowisko 25 maja przez prezydenta Karola Nawrockiego.








Dodaj komentarz