Ukryte niebezpieczeństwo: wulkan Methana w Grecji może zaskoczyć erupcją

Naukowcy odkryli niepokojące fakty dotyczące wulkanu Methana, położonego 50 km na południowy zachód od Aten. Przez ponad 100 000 lat uznawano go za uśpionego, co oznaczało, że nie przejawiał aktywności w postaci wyrzucania lawy czy chmur popiołu. Jednak nowe badania wskazują, że wulkan ten gromadził ogromne ilości magmy pod swoją powierzchnią.

Wyniki te opublikowane w prestiżowym czasopiśmie „Science Advances” skłaniają naukowców do ponownego przemyślenia postrzegania uśpionych wulkanów. Podkreślono konieczność bieżącego monitorowania ich stanu, nawet jeśli wydają się spokojne. Wulkanolog Olivier Bachmann z ETH w Zurychu zaznacza, że odkrycia te wymagają nowej oceny ryzyka wulkanicznego w wielu rejonach świata, w tym w Grecji, Włoszech, Indonezji oraz na Filipinach czy w Japonii.

Krytyczne dla badania były analizy kryształów cyrkonu, które w magmie działają niczym kapsuły czasowe, przechowując informacje o ewolucji wulkanu. Dzięki datowaniu ponad 1250 kryształów, naukowcy precyzyjnie odtworzyli historię wewnętrznego życia Methany.

Odkryto, że komory magmowe wulkanu są zasilane przez magmę wyjątkowo bogatą w wodę. To wynik wpływu osadów oceanicznych i dużych ilości wody w płaszczu pod Methaną. Proces ten przyspiesza krystalizację magmy, co w efekcie ogranicza częstotliwość erupcji. Jednak, jak zauważa Răzvan-Gabriel Popa, takie procesy mogą powodować, że pozornie uśpione wulkany gromadzą energię i stają się niezwykle niebezpieczne.

Naukowcy ostrzegają, że dłuższe okresy ciszy wulkanicznej nie muszą oznaczać wygaśnięcia, lecz mogą świadczyć o tworzeniu się potencjalnie bardziej niebezpiecznych systemów magmowych. Te nowe ustalenia mają istotne implikacje dla przyszłych ocen ryzyka wulkanicznego, bowiem pozorny spokój może kryć w sobie olbrzymi potencjał zagrożenia.

Więcej postów