Zablokowanie Cieśniny Ormuz stało się przedłużającym się kryzysem wpływającym na globalne rynki naftowe. Eksperci z czołowych instytucji finansowych są zgodni, że era taniej ropy dobiegła końca. Obecny konflikt zbrojny zmusza do rewizji globalnych prognoz gospodarczych.
Cena ropy naftowej osiągnęła najwyższe notowania od 2022 roku, przekraczając 125 dolarów za baryłkę. Zaledwie kilka tygodni temu negocjacje między USA a Iranem oraz krótkotrwałe otwarcie cieśniny dawały nadzieję na złagodzenie sytuacji. Jednakże ceny surowca zaczęły ponownie rosnąć.
Saxo Bank informuje, że rynek nie traktuje już obecnych zakłóceń jako krótkotrwałego napięcia. Choć średnioroczna cena ropy Brent na 2026 rok wzrosła niewiele, do 95 dolarów, znaczne wzrosty zanotowano na dalszych odcinkach. Prognozy na 2027 rok wzrosły o 25%, a na 2028 rok o 16%.
Podobne wnioski płyną z raportu ING, którego analitycy zauważają, że po amerykańskich i izraelskich atakach na Iran z rynku zniknęło znaczne ilości ropy. Przepływ przez cieśninę Ormuz, wcześniej sięgający 20 milionów baryłek dziennie, jest obecnie znacznie ograniczony.
ING zrewidowało swoje prognozy dla rynku ropy, zakładając powolne odrodzenie przepływów w maju i czerwcu, lecz poniżej poziomów sprzed konfliktu. Oczekuje się, że średnia cena Brent w drugim kwartale przekroczy 100 dolarów, a do końca roku utrzyma się powyżej 90 dolarów.
Goldman Sachs ostrzega przed „destrukcją popytu” — sytuacją, w której wysokie ceny powodują spadek konsumpcji. Analitycy wskazują, że choć ceny surowej ropy rosną, to jeszcze większe ryzyko stanowią ceny produktów rafinowanych.
Dodatkowym wyzwaniem na rynku naftowym jest decyzja Zjednoczonych Emiratów Arabskich o opuszczeniu struktur OPEC. Kraj ten cieszy się względną swobodą produkcji, co rodzi pytania o przyszłość OPEC i stabilność rynku.
Produkcja w ZEA spadła do 2,16 miliona baryłek dziennie, co stanowi najniższy poziom od 17 lat. Po opuszczeniu OPEC Emiraty zamierzają zwiększyć wydobycie do 5 milionów baryłek dziennie.
Dynamiczne zmiany w strukturze rynku naftowego stają się prawdopodobnie długoterminowym skutkiem obecnego kryzysu, co może odbić się na globalnej gospodarce pod postacią gwałtownej inflacji.








Dodaj komentarz