Podczas swojego wystąpienia na 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, Donald Trump ogłosił, że planuje użyć nowej ustawy o cłach i sankcjach, aby zakończyć konflikt Rosji z Ukrainą. Ustawa, nazwana imieniem zmarłego senatora Lindseya Grahama, została uchwalona przez Kongres i daje Trumpowi uprawnienia do nałożenia wysokich ceł na kraje importujące rosyjską ropę i gaz.
Prezydent USA podczas przemówienia podkreślił podpisanie tej znaczącej ustawy, wskazując na konieczność podjęcia działań, by zakończyć przemoc na Ukrainie. Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski, pytany o wystąpienie Trumpa, zauważył jego potencjalną wagę. Sikorski podkreślił, że możliwość nałożenia sankcji i ceł na kraje, które handlują z Rosją, stanowi znaczący straszak.
Ustawa wymaga, aby prezydent w ciągu 30 dni nałożył do 100% ceł na pięciu największych importerów rosyjskiej ropy, gazu i państwa umożliwiające unikanie sankcji przez Rosję. Choć lista tych krajów nie została oficjalnie podana, spekuluje się, że mogą to być m.in. Chiny, Indie czy Turcja.
Podczas spotkania w Nowym Jorku Sikorski został również zapytany o polskie stanowisko wobec amerykańskiego konfliktu z Iranem. Prezydent Karol Nawrocki wspomniał o potrzebie przeciwdziałania irańskiemu programowi nuklearnemu. Sikorski przypomniał słowa Trumpa, że przed wojną amerykańska akcja lotnicza zniszczyła irański program atomowy, jednocześnie sugerując, że działania te miały na celu zmianę reżimu w Iranie.
Trump zwrócił uwagę na represje irańskiego rządu wobec własnych obywateli, co było jednym z powodów eskalacji napięć. Sikorski przyznał jednak, że próby zmiany reżimu nie przyniosły zamierzonych efektów.
Nowa ustawa kodyfikuje istniejące sankcje wobec Rosji, umożliwiając nakładanie dodatkowych za zakup surowców energetycznych. Umożliwia też prezydentowi odstąpienie od tych sankcji, jeśli uzna to za stosowne, co daje mu duże pole manewru w międzynarodowej polityce zagranicznej.







Dodaj komentarz