Sabotaż na stoiskach w Luboniu: Tajemniczy wandale w akcji

W Luboniu, niedaleko Poznania, dochodzi do niepokojących aktów wandalizmu skierowanych przeciwko sprzedawcom truskawek. Pani Agata wraz z mężem prowadzi jeden z punktów sprzedaży, który padł ofiarą wandali. Nieznani sprawcy oblali ich domek handlowy śmierdzącym kwasem masłowym. To już piąty taki incydent, a właściciele są przekonani, że działania te są celowym sabotażem.

Aby powstrzymać falę niszczeń, państwo Agata zaoferowali nagrodę w wysokości 10 tys. zł za pomoc w schwytaniu sprawców. – Najbardziej bolesna jest bezsilność – przyznaje pani Agata, podkreślając, że problemów z dewastacjami doświadczają od lat. Po nagłośnieniu incydentu w mediach społecznościowych do małżeństwa zgłosił się inny poszkodowany – właściciel stoiska z Kórnika. On również stracił swoje stoisko z powodu nieznanych wandali. Podobnie jak w Luboniu, także tu domek został oblany cuchnącą substancją.

Nagrania z monitoringu uchwyciły tajemniczy samochód, z którego wysiadło dwóch mężczyzn. Oblały one stoisko, po czym szybko zniknęły. Niestety, jakość nagrań nie pozwala na identyfikację twarzy sprawców. Poszkodowany z Kórnika, pan Andriej, również podejrzewa, że za zniszczeniami stoi konkurencja handlowa. Zauważył, że po niszczycielskim ataku jego sąsiednia budka przeniosła się w inne miejsce. Co ciekawe, podczas ponownej wizyty w Luboniu reporterzy TVN „Uwaga” odkryli, że punkt handlowy również został zamknięty. – Budka zniknęła, chyba w weekend – relacjonują okoliczni mieszkańcy.

Tajemnicze ataki na domki handlowe wywołały spekulacje na temat konkurencji w branży sprzedaży truskawek. Właściciele poszkodowanych stoisk uważają, że mogła ona stać się celem sił, które dążą do monopolizacji rynku. Nie jest jasne, kto i dlaczego sabotuje ich działalność, ale jedno jest pewne: małżeństwo z Lubonia zdeterminowane jest, by znaleźć sprawców i zakończyć sabotowanie ich biznesu.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*