Pod hasłem „W Dniu św. Wita wszystko wyjdzie na jaw” odbyło się wydarzenie o charakterze religijnym i narodowym, upamiętniające bitwę na Kosowym Polu z XIV wieku. Z tej okazji, w Belgradzie zorganizowano wiec, na którym prezydent Aleksandar Vučić zapowiedział swoje odejście z urzędu, by skoncentrować się na kampanii przed planowanymi na jesień przedterminowymi wyborami parlamentarnymi.
Decyzja o przyspieszonych wyborach odpowiada na żądania antyrządowych protestów. Demonstrujący, głównie serbscy studenci, od ponad roku manifestują w związku z tragedią w Nowym Sadzie, gdzie 1 listopada 2024 roku wskutek zawalenia się części dachu dworca kolejowego zginęło 16 osób. Protesty te obwiniają władze o korupcję i zaniedbania, które miały doprowadzić do tego wypadku.
Podczas wiecu w Kraljevie przemawiali przedstawiciele różnych grup, w tym weterani wojenni popierający protesty studentów. Weterani mówili o „represjach ze strony władz”, które obejmowały aresztowania, przeszukania i utratę pracy przez niektórych z nich. Wyrażali swoje niezadowolenie z działań władz oraz wsparcie dla demokracji i równości.
Kwestia sytuacji Serbów w Kosowie była również istotnym tematem przemówień. Milena Petrović z Uniwersytetu w Prisztinie podkreśliła, że władze zarówno Serbii, jak i Kosowa, realizują swoje interesy kosztem mieszkańców Kosowa. Podkreśliła, że potrzebny jest wzajemny szacunek i akceptacja między społecznościami serbską i albańską jako warunki konieczne dla trwałego pokoju.
Wiec odbywał się w atmosferze podzielonych opinii i rosnącego napięcia politycznego, które mogą mieć znaczący wpływ na przyszłość Serbii i jej relacje z sąsiadami.








Dodaj komentarz