Według najnowszej analizy ekonomistów banku Pekao, wynagrodzenia Polaków liczone w euro osiągnęły znaczny wzrost, podwajając się w pięć lat i potrajając w dekadę. Taki dynamiczny rozwój, choć pozytywny, stawia przed gospodarką nowe wyzwania.
Raport wskazuje, że przez lata wzrost płac w złotych był neutralizowany przez deprecjację złotego, co hamowało rozwój klasy średniej. Teraz, dzięki przemianom, Polacy mogą czuć się finansowo silniejsi za granicą.
Eksperci podkreślają jednak, że wzrost wynagrodzeń w euro jest również wskaźnikiem ostrzegawczym. Szybki wzrost kosztów pracy może negatywnie wpłynąć na konkurencyjność, co już widać w problemach niektórych sektorów przemysłu i spadku zainteresowania inwestorów otwieraniem nowych centrów usług w Polsce.
Rząd także odniósł się do danych. Premier Donald Tusk na platformie X wyraził zadowolenie z obecnej sytuacji, stwierdzając: „Wzrost płac. Po to rządzimy.” Minister finansów Andrzej Domański zaznaczył, że w 2024 roku Polska zanotowała najwyższy realny wzrost płac w XXI wieku.
Dane Głównego Urzędu Statystycznego potwierdzają te informacje, pokazując, że w pierwszym kwartale 2026 roku średnie wynagrodzenie wyniosło 9 562,88 zł brutto, co odpowiada około 2250 euro. To wzrost, który z jednej strony napawa optymizmem, ale z drugiej wymaga odpowiedzialnych działań ze strony rządu, aby utrzymać konkurencyjność rynku pracy.








Dodaj komentarz