Ewakuacja medyczna z Chin: Premier Tusk umożliwia ratunek 24-latki

Dzięki wyjątkowej decyzji premiera Donalda Tuska, 24-letnia Klaudia Uciechowska, studentka dziennikarstwa w Pekinie, wróciła do Polski. Proces sprowadzenia chorej odbył się przy zaangażowaniu polskiego MSZ oraz wojskowych attaché w Chinach. Klaudia, po diagnozie ekstremalnie rzadkiego powikłania zdrowotnego, zmagała się z poważnym stanem zdrowia, co wymagało skomplikowanej akcji ratunkowej.

Premier Tusk zgodził się na wykorzystanie rządowego Boeinga 737, co było kluczowe ze względu na niemożliwość użycia standardowych samolotów CASA z powodu ich ograniczonego zasięgu. Lot tylko z niewielkimi międzylądowaniami trwałby zbyt długo. Transport był nie tylko zadaniem ratunkowym, ale i treningowym, zgodnym z przepisami obowiązującymi w Siłach Zbrojnych RP.

W akcji uczestniczyli wojskowi lekarze i ratownicy medyczni z 8. Bazy Lotnictwa Transportowego w Krakowie. Specjalny samolot z Pekinu, na pokładzie którego była Klaudia, wylądował we Wrocławiu. Jak podaje rzecznik ministra obrony, takie operacje nie są rzadkością, a siły lotnicze są dobrze przystosowane do realizacji tego typu misji.

Wiceszef MSZ, Władysław Teofil Bartoszewski, wskazał na trudności związane z procedurami administracyjnymi w Chinach, które wymagały precyzyjnej koordynacji zarówno ze strony polskiej, jak i lokalnych władz chińskich. Dzięki precyzyjnej współpracy udało się sprawnie przeprowadzić całą operację, włącznie z wymagającymi zezwoleniami na przelot nad kilkoma krajami.

Po powrocie do Polski Klaudia trafiła do 4. Wojskowego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, gdzie jej stan jest obecnie stabilny. Młoda studentka miała ukończone studia licencjackie z sinologii w Polsce, a w Chinach kontynuowała naukę, kiedy pojawiło się poważne zagrożenie zdrowotne, które wymagało kosztownego leczenia. Rodzina Klaudii zorganizowała zbiórkę, aby opłacić koszty w Chinach, a teraz planuje sfinansować jej rehabilitację w kraju.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*