Premier Donald Tusk poinformował o incydencie z udziałem straży pożarnej, która na podstawie fałszywego zgłoszenia weszła do mieszkania rodziny prezydenta Karola Nawrockiego w Gdańsku. Tusk podkreślił, że działania prowokacyjne zagrażają bezpieczeństwu państwa i Polaków. Zapowiedział wykorzystanie wszelkich metod do zidentyfikowania i zatrzymania sprawców tych działań.
W niedzielę rano odbyła się odprawa w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa z udziałem najważniejszych ministrów, w tym ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego, wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego. Premier zaapelował o skuteczną komunikację działań państwa, aby przeciwdziałać spekulacjom i niepewności wśród obywateli.
Podczas konferencji po odprawie, wiceszef MSWiA Czesław Mroczek podał szczegóły sobotniego incydentu. O godzinie 19.33 służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o pożarze i zagrożeniu życia dzieci. 15 minut później nadeszło kolejne zgłoszenie o zatrzymaniu krążenia u dzieci, co skłoniło służby do siłowego wejścia do mieszkania. Mimo prób kontaktu okazało się, że lokal był pusty.
Mroczek zaznaczył, że to jedno z wielu tego typu zgłoszeń, z których większość to fałszywe alarmy będące efektem głupich żartów, często ze strony nieletnich. CBŚP ocenia wiarygodność zgłoszeń, a przypadki zagrożenia życia mają najwyższy priorytet.
Podczas wcześniejszej narady pod przewodnictwem ministra Kierwińskiego obecni byli m.in. komendanci PSP i policji oraz wiceministrowie. Dyskutowano o skutecznym działaniu ratunkowym służb po otrzymaniu zgłoszenia. Straż pożarna podkreśliła powagę każdej informacji dotyczącej zagrożenia życia.
Służby poszukują sprawców prowokacji, podkreślając, że każde zgłoszenie traktowane jest z najwyższą powagą i wymaga natychmiastowej reakcji.








Dodaj komentarz