Córka aktora Mariusza Węgłowskiego, Nikola Węgłowska, zmarła 28 kwietnia w wieku 24 lat. Pogrzeb odbył się 6 maja na cmentarzu komunalnym w Kobierzycach. Informację o jej śmierci przekazała rodzina w nekrologu, a także potwierdziła ją agencja Studio ABM, z którą była związana w przeszłości.
Studio ABM w mediach społecznościowych wyraziło swoje kondolencje:
„Nikola pojawiła się u nas na krótko. Próbowała swoich sił w aktorstwie. Chyba to nie była jej bajka. Zniknęła po jednym castingu. Niestety, ostatnio doszły do nas tragiczne wieści o jej śmierci. Niektóre wyroki boskie są dla nas zupełnie niezrozumiałe. Składamy najszczersze kondolencje rodzicom dziewczynki. Nie ma większej tragedii niż pogrzeb własnego dziecka.”
Media donoszą o możliwych przyczynach śmierci młodej kobiety, wskazując na nagłą chorobę układu krążenia. Mariusz Węgłowski, pogrążony w żałobie, długo milczał na temat tragedii. W końcu jednak zabrał głos, publikując na Instagramie czarno-białą fotografię córki, do której dołączył wzruszający wpis.
„Kochani… 28.04.2026r odeszła nasza kochana córeczka Nikolcia. Nasz dotychczasowy świat w jednej chwili się zawalił. Nikolcia była miłością naszego życia. Serce pęka nam z bólu i po ludzku czujemy złość, bezradność i niesprawiedliwość, ale stwórca miał dla Nikolci inny plan”.
Aktor wyraził przekonanie, że Nikola jest teraz w lepszym miejscu i wierzy, że jeszcze kiedyś się spotkają. Podkreślił, jak wiele dla niego znaczą gesty wsparcia fanów oraz słowa otuchy, które trafiają do rodziny.
„Najważniejsze, że jest już w lepszym świecie, spokojna, bezpieczna i szczęśliwa. Dziękujemy z całego sera wszystkim za wsparcie. Bez niego nie dalibyśmy rady. Nie mówimy żegnaj, ale do zobaczenia, kochana córeczko”.
Wielu przyjaciół i znajomych aktora, w tym Hanna Żudziewicz, Michał Koterski, Piotr Mróz i Wojtek Sikora, złożyło kondolencje i wyraziło współczucie w mediach społecznościowych. Ich słowa otuchy podkreślają, jak ciepło wspominana jest Nikola, a społeczność przyjaciół wspiera Mariusza Węgłowskiego w tych trudnych chwilach.








Dodaj komentarz