Wojna w Ukrainie ujawniła niedoskonałości systemu energetycznego zależnego od dużych konwencjonalnych jednostek wytwórczych. Raport Greenpeace podkreśla konieczność budowy odpornej energetyki w Polsce, korzystając z doświadczeń zza wschodniej granicy. Wynika z niego, że Ukraina utraciła niemal 90% mocy z dużych elektrowni węglowych i gazowych, co pokazuje, że takie jednostki stają się łatwym celem w czasie konfliktu zbrojnego.
Anna Meres z Greenpeace Polska zaznacza, że uszkodzenie jednego dużego obiektu może wywołać poważne zakłócenia w całym systemie energetycznym. Dlatego istotna jest analiza strategii transformacji energetycznej w Polsce, która obecnie skupia się na zastępowaniu starego systemu węglowego nowoczesnymi elektrowniami gazowymi, co jednak nie eliminuje zagrożenia.
Polska, choć obserwuje sytuację na Ukrainie, wciąż inwestuje w infrastrukturę gazową, co może stanowić podatny na ataki cel. Doświadczenia ukraińskie pokazują, że system oparty na dużych źródłach wytwórczych jest łatwo destabilizowany, a jego odbudowa w warunkach wojny staje się niezwykle trudna. Alternatywą może być rozwój energetyki rozproszonej, której odporność na ataki wzrasta dzięki lokalizacji źródeł energii bliżej miejsc zapotrzebowania.
W Ukrainie po rosyjskich atakach system energetyczny był w stanie pokryć tylko około 60% krajowego zapotrzebowania na energię. Import z Unii Europejskiej osiągnął rekordowy poziom, a odbudowa zniszczonych jednostek była utrudniona ze względu na ciągłe zagrożenie atakami. Fotowoltaika odgrywa w tym kraju kluczową rolę, zapewniając elastyczność i lokalne zabezpieczenie energetyczne. Polska ma szansę zmienić podejście do transformacji, ale wymaga to systemowego wsparcia i rozwinięcia lokalnych systemów bezpieczeństwa energetycznego.
Podkreślono, że energetyka rozproszona, bazująca na odnawialnych źródłach energii oraz zintegrowanych systemach zarządzania energią, zwiększa odporność na konflikty zbrojne. W przypadku uszkodzenia jednej z wielu rozproszonych instalacji, lokalne źródła mogą przejąć obciążenie, co ogranicza ryzyko blackoutów i poprawia niezawodność dostaw.
Transformacja energetyczna, zdaniem Greenpeace, nie jest jedynie kwestią klimatyczną czy technologiczną, ale także strategicznym krokiem w zakresie bezpieczeństwa państwa. Wymaga ona nie tylko nowych źródeł energii, ale także elastycznego, zdecentralizowanego modelu, który pozwala na szybką odbudowę systemu po zniszczeniach. Wnioski z Ukrainy mogą więc posłużyć jako ważna lekcja dla Polski, jak skutecznie chronić infrastrukturę krytyczną i zapewniać bezpieczeństwo energetyczne.








Dodaj komentarz