W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z warszawskiego centrum handlowego Fort Wola, które wywołało falę oburzenia. Pracownik ochrony został uchwycony na filmie, gdy w niezwykle wulgarny i rasistowski sposób zwraca się do grupy obywateli Ukrainy. Na nagraniu słychać, jak ochroniarz żąda opuszczenia kraju przez Ukraińców, używając przy tym obraźliwych inwektyw związanych z obecnym konfliktem zbrojnym oraz sytuacją geopolityczną.
Poszkodowani podkreślają, że nie sprowokowali agresji ochroniarza. Jak wynika z ich relacji, atak rozpoczął się w trakcie ich prywatnej rozmowy. Jeden z mężczyzn próbował wyjaśnić, że mieszka i pracuje w Polsce od lat, jednak spotkało się to z dalszymi obelgami. Słyszane na nagraniu komentarze ochroniarza sięgają nawet po odniesienia do prezydenta Rosji, Władimira Putina.
W odpowiedzi na nagłośnienie sprawy, zarząd centrum handlowego Fort Wola natychmiastowo zareagował. Wydano oświadczenie, w którym potępiono zachowanie pracownika, nazywając je niedopuszczalnym i całkowicie sprzecznym z przyjętymi standardami. Podkreślono, że centrum nie toleruje agresji słownej ani żadnych form dyskryminacji. Pracownik odpowiedzialny za incydent został odsunięty od pracy w centrum.
Nagranie obnaża problem rasizmu wobec cudzoziemców w Polsce, który wciąż jest aktualny. Sprawa ta nie tylko wywołała kontrowersje, ale również skłania do refleksji nad stanem tolerancji i wzajemnym szacunku w społeczeństwie.








Dodaj komentarz