Szokujący atak we Dąbrowie Górniczej: sąsiad zaatakował wrzątkiem

Dąbrowa Górnicza jest wstrząśnięta brutalnym atakiem, do którego doszło 11 kwietnia. 56-letni Andrzej P. został aresztowany za poważne poparzenie swojej sąsiadki, Beaty L., której obrażenia zagrażają życiu. Incydent miał miejsce, gdy mężczyzna zjawił się pod oknem poszkodowanej, nieustannie stukał w szybę i po wywołaniu kłótni oblał ją wrzątkiem z termosu. Następnie uciekł z miejsca zdarzenia.

Beata L. początkowo nie zdawała sobie sprawy z powagi sytuacji, jednak jej stan pogarszał się, co wymusiło interwencję medyczną. Na pomoc przyszedł sąsiad, Dariusz P., który wezwał policję i pogotowie. Gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce, Andrzej P. wrócił, będąc pod wpływem alkoholu, szukając kolejnej awantury. W obliczu interwencji zaczął grozić Dariuszowi P. śmiercią, co jeszcze bardziej zaostrzyło sytuację.

Prokurator Bartosz Kilian z prokuratury Okręgowej w Sosnowcu potwierdził, że kobieta doznała ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a jej stan realnie zagraża życiu. Andrzej P. został doprowadzony do prokuratury, gdzie przyznał się do ataku, jednak zaprzeczył grożeniu sąsiadowi śmiercią. Pomimo tego, sąd uwzględnił wniosek prokuratury o tymczasowy areszt ze względu na ryzyko mataczenia i możliwej ucieczki podejrzanego.

Jak informuje prokurator Kilian, Sądy Rejonowy w Dąbrowie Górniczej nałożył na Andrzeja P. areszt tymczasowy na trzy miesiące. Za spowodowanie ciężkich obrażeń ciała grozi mu od trzech do dwudziestu lat pozbawienia wolności, a dodatkowo za groźby karalne mogą mu grozić trzy lata więzienia.

Więcej postów