Nowelizacja ustawy medialnej: Kongresmani USA ostrzegają Polskę. MSZ odpowiada

W piątek członkowie Izby Reprezentantów USA z obu partii wezwali polskie władze do zagwarantowania „wolnych i niezależnych mediów oraz inwestycji USA w Polsce”. Wspólne oświadczenie ma związek z debatą na temat nowelizacji ustawy medialnej. Amerykańscy politycy stwierdzają w oświadczeniu, że przyjęcie nowelizacji ustawy medialnej w efekcie wyrzuciłoby z polskiego rynku amerykańską firmę Discovery. Do sprawy odniósł się wiceszef polskiego MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk.

K ongres będzie uważnie przyglądał się temu, jak rozstrzygną się losy nowej ustawy medialnej oraz odnowienia licencji TVN i wzywa polskie władze do zapewnienia, by wolne i niezależne media, a także amerykańskie inwestycje w Polsce były chronione  – napisała szóstka kongresmenów z komisji spraw zagranicznych Izby Reprezentantów we wspólnym oświadczeniu, cytowana przez PAP. „Nie przywiązywałbym przesadnej wagi do oświadczenia kilku członków Izby Reprezentantów, a tym bardziej byłbym daleki od twierdzenia, że tego rodzaju oświadczenia powinny wpływać na polski proces legislacyjny” – powiedział Szymon Szynkowski vel Sęk, odpowiadając na oświadczenie amerykańskich kongresmanów.

Sygnatariuszami oświadczenia są: przewodniczący komisji Demokrata Gregory Meeks, najwyższy rangą republikański członek komisji Michael McCaul oraz po dwóch innych deputowanych z obu partii: Demokraci – Bill Keating i Gerry Connolly, a także Republikanie – Brian Fitzpatrick i Steve Chabot.

Politycy napisali w oświadczeniu, że przyjęcie nowelizacji ustawy medialnej doprowadziłoby do wyrzucenia z polskiego rynku amerykańskiej firmy Discovery, która jest właścicielem TVN.

Sugerują, że projekt ustawy wpisuje się w „niepokojący trend dotyczący niezależnych mediów w Polsce”.

„Od czasu, kiedy ruch Solidarności doprowadził do transformacji Polski z komunistycznej dyktatury w liberalną demokrację, silne, nieustające i ponadpartyjne poparcie dla stosunków USA i Polski opierało się na wspólnym zobowiązaniu do demokratycznych zasad i fundamentalnych swobód dla wszystkich naszych obywateli. Jesteśmy zatem coraz bardziej zaniepokojeni trwającymi atakami na wolną prasę, niezależne sądownictwo i rządy prawa w Polsce” – napisali kongresmani.

„Stanowiska czy oświadczenia amerykańskich polityków nie powinny wpływać na polski proces legislacyjny” – oświadczył w piątek wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk w rozmowie z PAP.

„Nie przywiązywałbym przesadnej wagi do oświadczenia kilku członków Izby Reprezentantów, a tym bardziej byłbym daleki od twierdzenia, że tego rodzaju oświadczenia powinny wpływać na polski proces legislacyjny” – podkreślił.

Zaznaczył, że powody planowanej nowelizacji ustawy medialnej były już wielokrotnie podawane przez jej autorów. „Wielokrotnie wyjaśniano, że chodzi o kwestię uszczelnienia prawa medialnego i zapobieżenia ewentualnego wykorzystania luk z prawie medialnym. Wydaje mi się, że tego rodzaju stanowiska to czasem efekt niepełnej wiedzy osób, które są pod nimi podpisane” – oświadczył.

Wiceszef MSZ został zapytany, czy polskie władze liczą się z tym, że nowelizacja ustawy może negatywnie wpłynąć na relacje polsko-amerykańskie. „Polski proces legislacyjny, decyzje polskiego parlamentu odbywają się w Polsce, a nie poza jej granicami” – odpowiedział. Zaznaczył, że podobne regulacje zostały wprowadzone w innych krajach i nikt nie uważa, że są „kontrowersyjne”.

  Przypomnijmy  , że w drugiej połowie lipca br. doradca sekretarza stanu USA Derek Chollet postawił pod znakiem zapytania przyszłe amerykańskie inwestycje w Polsce, jeśli stacji TVN24 nie zostanie przedłużona koncesja.  Powiedział  , że omawiana sprawa ma interesować samego prezydenta USA Joe Bidena.

  Pod koniec lipca br. portal Onet napisał  , że kluczowi polscy oficjele mogą mieć zamknięte drzwi do gabinetów w Waszyngtonie na długi czas – taki nieoficjalny sygnał wysyła do władz PiS administracja USA w związku z groźbą nieprzedłużenia koncesji telewizji TVN. Zdaniem tego portalu, Amerykanie usiłowali kontaktować się indywidualnie z politykami PiS. Z informacji medium wynika, że dyplomacja USA „potraktowała groźby PiS wobec należącej do koncernu Discovery telewizji TVN niezwykle poważnie”. Zdaniem Amerykanów, ustawa ma być wymierzona bezpośrednio w TVN. Onet sugeruje, że Amerykanie grożą Warszawie zamrożeniem kontaktów na najwyższym szczeblu na długi czas. „Przekaz jest taki: jeśli myślicie, że wyrzucicie nas z TVN,    ale będziecie mogli kupić nasze czołgi  , to się mylicie. Żadnych poważnych interesów długo nie zrobicie” – portal cytuje rządowe źródło.

Jak    pisaliśmy  , projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji wniesiony do Sejmu przez posłów Prawa i Sprawiedliwości zakłada doprecyzowanie regulacji umożliwiających przeciwdziałanie przez KRRiT przejęciu kontroli nad nadawcami RTV przez podmioty spoza UE. Nowe przepisy mają zapobiec przejmowaniu mediów w Polsce przez podmioty spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego (UE plus Islandia, Liechtenstein i Norwegia), w tym także przez podmioty zależne zarejestrowane na obszarze EOG. Może to uderzyć w Grupę TVN, której właścicielem jest amerykański koncern Discovery zarządzający nią za pośrednictwem spółki zarejestrowanej w Holandii.

Zobacz także:    Szef ambasady USA: z niepokojem obserwujemy procedurę związaną z koncesją TVN oraz nowy projekt zmian ustawy medialnej  

  Przypomnijmy  , że w ostatnim czasie ambasada USA lobbowała w sprawie TVN24. Zabiegała o spotkanie z KRRiT, jednak ta stawiała twarde warunki. Spotkanie chargé d’affaires ambasady Stanów Zjednoczonych Bixa Aliu z przewodniczącym Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Witoldem Kołodziejskim miało odbyć się 16 czerwca br. – informowała „Rzeczpospolita”. Spotkanie jednak się nie odbyło. Medium dotarło do korespondencji między KRRiT i ambasadą. Wynika z niej, że ambasada USA chciała podjąć rozmowy w sprawie przedłużenia koncesji dla TVN24.

pap / wydarzenia.interia.pl / Kresy.pl

FAKT.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!