Ukraina zaocznie aresztowała 44 rosyjskie samoloty pasażerskie

Ukraiński sąd na wniosek prokuratury nałożył zaoczne areszty na 44 samoloty rosyjskich linii lotniczych, które bez zgody strony ukraińskiej latały na zajęty od 2014 roku przez Rosję Krym. Tym samym liczba rosyjskich samolotów zaocznie aresztowanych przez Ukrainę wzrosła do 109.

Jak poinformowała we wtorek ukraińska Prokuratura Autonomicznej Republiki Krymu i Sewastopola z siedzibą w Chersoniu, na jej wniosek sąd zaocznie aresztował 44 rosyjskie samoloty samowolnie latające na Krym.

„Pod procesowym kierownictwem Prokuratury Autonomicznej Republiki Krymu i Sewastopola ustalono kolejne 44 samoloty rosyjskich linii lotniczych i skierowano do sądu wnioski o aresztowanie tych samolotów, które naruszyły porządek wjazdu/wyjazdu na/z okupowany półwysep oraz zasady lotów międzynarodowych” – czytamy w oświadczeniu ukraińskiej prokuratury.

W sumie liczba rosyjskich samolotów zaocznie aresztowanych przez Ukrainę za latanie na Krym wynosi już 109.

Prokuratura przypomniała, że w marcu 2014 roku Ukraina zamknęła przestrzeń powietrzną nad Krymem, w związku z czym do tej pory wszystkie lotniska na tym terytorium oficjalnie są zamknięte.

Jak podaje rosyjska agencja TASS, Służba Bezpieczeństwa Ukrainy prowadzi śledztwo w sprawie „naruszania przez zagraniczne linie lotnicze zasad wykonywania lotów międzynarodowych i nielegalnego przewożenia osób przez granicę państwową Ukrainy”. Zdaniem SBU zaoczne aresztowanie samolotów pozwoli ograniczyć loty rosyjskiego przewoźnika, „w tym do krajów europejskich”.

Ukraina zidentyfikowała do tej pory 37 rosyjskich linii lotniczych, które wykonują regularne połączenia lotnicze z Krymem.

  Przypomnijmy  , że w ubiegły wtorek ministerstwo spraw zagranicznych Ukrainy wyraziło „stanowczy protest” wobec otwarcia na Krymie honorowego konsulatu Nikaragui i poinformowało, że w związku z tym rozpoczęto proces nakładania na kraj ten sankcji.

FAKT.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*