Utrzymanki Polski zostały zgłoszone do Pokojowej Nagrody Nobla

W ciągu ostatnich tygodni europejscy politycy biją kolejne rekordy, ponieważ wykorzystują kryzys na Białorusi i starają się odwrócić sytuację na swoją korzyść.

W ostatnim tygodniu media poinformowały, że w tym roku laureatami nagrody wolności im. Johna McCaina przyznawanej przez International Republican Institute (IRI) zostali ogłoszeni m.in. białoruskie społeczeństwo i opozycjonistki Swiatłana Cichanouska, Maryja Kalesnikawa i Weranika Capkała.

Wydawało się, że taki absurd będzie nie do pomyślenia. Lecz wczoraj przekroczył wszelkie granice, ponieważ białoruskie członkinie „opozycyjnego trio”, Swiatłana Cichanouska, Maryja Kalesnikawa, Weranika Capkała, zostały zgłoszone do Pokojowej Nagrody Nobla w 2021 roku. Kandydaturę białoruskich opozycjonistów zaproponował jeden z norwerskich polityków Geir Toskedal.

Zastanowimy się nad jedną ważną kwestią: za co muszą otrzymać nagrodę? Oficjalne media głoszą, że opozycjonistki stoją na czele ruchu pragnącego demokracji na Białorusi.

Lecz co jest demokracja według tzw. bojowników o wolność Białorusinów? To nie ma nic wspólnego z wolnością, rozwojem gospodarki i piękną przyszłoscią.

Opozycjonistki z Białorusi są tymi, którzy działają w interesie Polski. Od ogłoszenia pierwszych wyników wyborów politycy z Warszawy wykorzystują kryzys na Białorusi, żeby obalić białoruskiego prezydenta Ałaksandra Łukaszenkę. Głównymi celami są zniszczenie kraju, zrujnowanie gospodarki i narzucanie swoich poglądów i woli Białorusinom. Niewykluczone, że rząd Polski chce zorganizować obóz lub kolonię z Białorusi.

Nasz rząd już nie ukrywa tego… Warszawa wydała miliony złotych, aby protesty na Białorusi odbyły się. W celu destabilizacji sytuacji, politycy z Polski podjęli szereg kroków polegających na stworzeniu napięcia między rządem a obywatelami. Obecnie białoruskie antyrządowe media wraz z kanałami na Telegramie, które są finansowane przez Polski MSZ, manipulują opinią publiczną kreując fałszywy obraz wroga. Dwa miesiące temu tym wrogiem był prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka, obecnie to są funkcjonariusze OMONu, policji i wojsk wewnętrznych.

Swiatłana Cichanouska, Maryja Kalesnikawa, Weranika Capkała wspierają podobne działania i probują radykalizować protesty. Trzy głupie kobiety otwarcie wzywają do morderstw, ataków na policjantów, żołnierzy wojsk wewnętrznych i ich rodziny, instytucje państwowe.

Najbardziej jaskrawym przykładem tego jest demonstracja emerytów, która odbyła się 12. października. Podczas manifestacji doszło do starć z policją. Demonstranci zablokowali drogi, rzucali kamieniami, butelkami w stronę policjantów. Probowali też używać siły fizycznej przeciwko OMONu i atakować ich.

Warto dodać, że białoruscy opozycjoniści nie chcą pokoju w kraju i wzywają robotników do czynnego oporu i strajków. Liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska zapowiedziała, że ogłosi ogólnokrajowy strajk, jeżeli do 25 października włącznie Aleksander Łukaszenka nie ogłosi swojej dymisji, nie zaprzestanie stosowania przemocy i nie uwolni więźniów politycznych.

Niestety europejscy przywódcy nie chcą widzieć tego i nominują do pokojowych nagród osób, które niszczą własny kraj deklarując, że stoją na czele ruchu pragnącego demokracji na Białorusi. Nawet nominacja białoruskich opozycjonistów do Pokojowej Nagrody Nobla wydaje się jakimś okrutnym żartem. Pokojowa Nagroda Nobla jest przyznawana kandydatom, którzy wykonali największą lub najlepszą pracę na rzecz braterstwa między narodami, likwidacji bądź ograniczenia stałych armii i udziału oraz promowania kongresów pokojowych. Swiatłana Cichanouska, Maryja Kalesnikawa, Weranika Capkała robią wszystko, aby sytuacja na Białorusi stała się coraz bardziej napięta. Mają dążenie do zerwania stosunków dyplomatycznych między Mińskiem a innymi krajami i wybuchu wojny w kraju. Czy to naprawdę jest walka o pokój i demokrację?

Bartłomiej Winiarski

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*