Problemy techniczne zmuszają papieża Leona XIV do zmiany samolotu na Teneryfie

W piątkowe popołudnie Papież Leon XIV zakończył swoją tygodniową wizytę w Hiszpanii, pakując się na pokład samolotu linii Iberia na Teneryfie w kierunku Rzymu. Zaskakujące wydarzenia opóźniły jednak odlot, gdyż stwierdzona awaria techniczna unieruchomiła maszynę. Przebywający na lotnisku król Hiszpanii Filip VI postanowił zaoferować pomoc, co umożliwiło papieżowi bezpieczny powrót do Rzymu.

Po oficjalnym pożegnaniu z królem Hiszpanii, papież wrócił na lotnisko, gdzie okazało się, że silnik samolotu nie reaguje na próby uruchomienia. Piloci zasugerowali, że przyczyną mógł być silny wiatr, który zmusił załogę do zmiany kierunku postojowego samolotu.

Początkowo przewidywano, że problem uda się rozwiązać w ciągu trzydziestu minut. Jednak przedłużające się przerwy techniczne skłoniły organizatorów lotu do podjęcia decyzji o użyciu zapasowej maszyny. Na propozycję króla Filipa VI, papież Leon XIV wszedł na pokład samolotu Falcon, który umożliwił mu kontynuację podróży.

Maszyna opuściła Teneryfę około godziny 19:00 czasu polskiego i bezpiecznie wylądowała na rzymskim lotnisku Fiumicino, gdzie papieżowi towarzyszyli najbliżsi współpracownicy. Reszta załogi, w tym dziennikarze, została poinformowana o powrocie do Rzymu późniejszym lotem.

Teneryfa była ostatnim etapem podróży Leona XIV, który podczas wizyty mocno potępił proceder przemytu migrantów i handlu ludźmi. Apelował do tych, którzy czerpią korzyści z nieszczęść innych, nawołując ich do nawrócenia i zaprzestania działalności. Było to jedno z kluczowych przemówień papieża podczas tej wizyty, ukazujące jego stanowcze podejście do problemów społecznych i moralnych Europy.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*