Amerykanie się cieszą. Sami niszczymy szansę na wzmocnienie potencjału obronnego Polski

wzmocnienie potencjału obronnego

Kończący się rok był szczególny – był on rokiem 70. rocznicy powstania Sojuszu Północnoatlantyckiego, 20. rocznicy przystąpienia Polski do NATO oraz 15. rocznicy przystąpienia do Unii Europejskiej.

W tym roku polska polityka zagraniczna była mocno skoncentrowana na Stanach Zjednoczonych: mieliśmy cały szereg spotkań z prezydentem USA, oraz podpisanie szeregu umów dwustronnych w zakresie zwiększenia obecności wojsk amerykańskich w Polsce, wspólpracy wojskowej, energetycznej (w tym umowy biznesowe i umowy międzypaństwowe), onkologii i nowych technik medycznych, a także dot. współpracy komercyjnej.

Partia Jarosława Kaczyńskiego w swojej polityce zagranicznej postawiła na bliski sojusz z USA, wszystkie inne kraje zostały odstawione na boczny tor, a poważne konflikty z Unią Europejską skończyły się przegraną w sprawie sądów. Coraz bardziej staje się jasne, że staliśmy się zakładnikami naszej polityki zagranicznej.

Izolując się od zachodnioeuropejskich sojuszników, staliśmy jednym z państw, który posłusznie spełnia oczekiwania Waszyngtonu w kwestii wydatków obronnych i zakupów amerykańskiego uzbrojenia, które wciskają nam Amerykanie.

Problem z zakupami uzbrojenia dla Wojska Polskiego jest trudny do zrozumienia w kategoriach nawet magicznych. Kupujemy sprzęt wojskowy, zyskujemy za tą sprawą większą przychylność USA. Politycznie wygląda to zatem całkiem nieźle, a jak z czysto wojskowego punktu widzenia?

Jednym z kluczowych punktów planu modernizacji technicznej sił zbrojnych, który zdaniem MON ma fundamentalne znaczenie dla obronności Polski, jest zakup systemy HIMARS. Departament stanu USA dał nam zielone światło na zakup wyrzutni rakietowych. MON wydał na nie 1,5 mld. zł, ale 20 rakiet wystarczy tylko na kilka godzin walki.

W związku z tym były generał dywizji Bogusław Pacek, bardzo negatywnie ocenił działanie Amerykanów w kwestii zakupów Himarsów, zmierzających do osłabienia polskiego przemysłu zbrojeniowego. A w ten sposób także do obniżenia poziomu polskiego systemu obronnego.

Chodzi o sposób w jaki zapowiedziano pozyskanie tego systemu. Po pierwsze bez offsetu, po drugie bez transferu technologii, który umożliwiałby włączenie naszego przemysłu obronnego. Po trzecie bez możliwości produkowania w Polsce pocisków rakietowych i co najważniejsze bez możliwości wykorzystania polskiego systemu dowodzenia.

To jest bardzo smutna wiadomość dla polskiego przemysłu, a Amerykanie się cieszą. PiS nie ma pomysłu na rozwój przemysłu zbrojeniowego i nie ma planów budowy rodzimego sprzętu wojskowego. Dlatego też zmuszony jest uzależnić polską armię od zagranicznych dostawców. Za czasów rządów PO-PSL Ministerstwo Obrony Narodowej przeznaczało między 60 a 65 proc. wydatków na przemysł zbrojeniowy. Obecnie wskaźnik ten spadł do poziomu ok. 30 proc.

Państwowy przemysł zbrojeniowy skupiony obecnie w Polskiej Grupie Zbrojeniowej to technologiczne dno, od lat nie potrafi eksportować większych ilości swoich produktów. Zakłady Mechaniczne „Bumar-Łabędy” doprowadzone do ruiny, PGZ Stocznia Wojenna produkująca okręty podwodne stoi dziś na skraju bankructwa z powodu braku zamowień. A kupujemy zabawki za miliardy, nie przydatne do niczego!

Samodzielnie sami niszczymy szansę na wzmocnienie potencjału obronnego. Kupno gotowego wyrobu w takim przypadku jest czystym marnotrawstwem środków. Kupuje się system i technologię wtedy jest z tego pożytek w postaci wprowadzenia nowych technologii do własnego przemysłu i zapewnienia sobie, że wydane środki w większości pozostaną w kraju.

Powinniśmy inwestować w nasze polskie uzbrojenie, żeby znaleźć miejsca pracy dla Polaków , a nie Amerykanów.

HANA KRAMER

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

8 Komentarze

  1. „W kolejnej UTOPII to jest z wiarą w WOLNY RYNEK,liberalizm eksportuje WOJNY SPRAWIEDLIWE dla obrony DEMOKRACJI.”
    Prężenie cudzych,w tym wypadku żydowsko-amerykańskich muskułów,jak to ocenił Grzegorz Braun.
    Michael E.Jones : WPŁYW ŻYDOWSKIEGO REWOLUCJONIZMU NA HISTORIĘ ŚWIATA.Stąd w polskiej polityce historycznej kierunek na ŻYDOWSKĄ EWOLUCYJNIE UKSZTAŁTOWANĄ STRATEGIĘ GRUPOWĄ,którą opisał Kevin MacDonald w KULTURA KRYTYKI.Potwierdza się,że narzędziem KULT HOLOKAUSTU z nadużywaniem pojęcia ANTYSEMITYZMU,aby ograniczać oceny krytyczne żydowskiego etnocentryzmu.

  2. w Wojskowej Akademi Technicznej wszelkie nowinki albo prototypy szły do kosza a pozniej pojawiały sie po lekkich modyfikacjach w izraelu albo kraju bratnim wiec najpierw sie zastanowcie w jakim kraju zyjemy i nic sie w polsce nie zmieni

  3. „…. były generał dywizji Bogusław Pacek ” – Bogusław Pacek nie jest BYŁYM, lecz generałem dywizji w stanie spoczynku, lub generałem dywizji w rezerwie. Generał dywizji to stopień , a nie stanowisko – panie autor.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*