Uczelnia Rydzyka przegrała w sądzie. Koniec utajania niewygodnych dokumentów ukrywanych od lat

Uczelnia Rydzyka

Tadeusz Rydzyk przegrał sprawę w sądzie, w której bronił swojej uczelni. Organizacja która pozwała uczelnię duchownego, chciała ujawnienia niewygodnych dokumentów.

Tadeusz Rydzyk został pozwany przez organizację Watchdogs Polska, która odkryła na Wyższej Szkole Komunikacji Społecznej i Medialnej w Toruniu wiele nieprawidłowości związanych z dokumentami na uczelni. Przez 3 lata udało się ukrywać niewygodną dokumentację.

Tadeusz Rydzyk został poproszony o ujawnienie dokumentów

Organizacja Watchdogs Polska wystosowała pozew w 2016 roku. Poproszono o ujawnienie „dokumentacji przebiegu i efektów kontroli oraz wystąpień, stanowisk, wniosków i opinii podmiotów ją przeprowadzających – w odniesieniu do wszystkich kontroli zarówno zewnętrznych, jak i wewnętrznych, przeprowadzonych w roku 2014 i 2015 w postaci skanów”.

Ponadto wystąpiły problemy ze statutem szkoły. Władze uczelni wielokrotnie zmieniały zapisy w nim się znajdujące, a Watchdogs Polska chciałaby ujawnienia dokumentów, które zatwierdzały wprowadzone zmiany.

Uczelnia Tadeusza Rydzyka zignorowała skargę

Z początku rektor uczelni kompletnie zignorował prośbę organizacji. Sprawa trafiła do sądu, a władze uczelnie dalej nie kwapiły się do ujawnienia dokumentów. Informował, że wszystko jest opisane na stronie uczelni, a pozostałe dokumenty to informacje poufne i nie ma obowiązku, aby je udostępniać osobom trzecim.

Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Sąd w wyroku uznał, że dopuszczono się „bezczynności z rażącym naruszeniem praw” oraz nakazał ujawnienie wymaganych przez Watchdogs Polska dokumentów. Ponadto uczelnia Tadeusza Rydzyka musi ponieść koszty procesowe wysokości 100 złotych.

PIKIO.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

9 Komentarze

    • Niczego się nie dowiedzieli bo dokumentacji nie dostali. Gdyby w owych dokumentach było jak być powinno to dlaczego je tak ukrywają ? Ukrywa się machlojki, a nie prawdę Szanowna Marlenaa.

  1. Dane te były ujawnione, owszem 2 tygodnie po terminie ale były, więc to co się dzieję to zwykłą nagonka, a wyrok sądu pokazuje że sądy z niezawisłością i sprawiedliwością mają niewiele wspólnego.

    • Wyrok Sądu jest wyrokiem, coś jest na rzeczy, że trzeba było odwołać się do „trybunału” aby dokumenty zostały przedstawione. Szanowny Rydzyk i jego uczelnia nie stoją ponad prawem i do przepisów powinni stosować się jak inne uczelnie.

  2. Gdyby nie było zatajania dokumentów i ignorowania w tym zakresie prawa nikt do sądu by się nie odwoływał. Zatajane są niewygodne fakty, a prawdopodobnie rzeczona uczelnia nie prowadzi nawet odpowiedniej dokumentacji i dlatego nie potrafi rozliczyć się jak inne instytucje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*