Sławomir Cenckiewicz opublikował wpis w sieci, w którym ujawnił, że stał się ofiarą nocnej prowokacji. Jak przekazał, otrzymał niespodziewany telefon oraz SMS-y od nieznanych mu osób, które sugerowały, że zamówił pizzę. W rezultacie zaapelował do premiera Donalda Tuska oraz ministrów Marcina Kierwińskiego i Tomasza Siemoniaka o zdecydowaną reakcję na te działania.
W swoim oświadczeniu Cenckiewicz podkreślił, że zamówienie zostało złożone na jego prywatny numer przez popularną platformę, mimo że nie dokonywał żadnych zakupów. Pyszne.pl poinformowało go następnie o anulowaniu zamówienia. Były szef BBN uważa, że jego numer telefonu oraz lokalizacja zostały wykorzystane przez prowokatorów i zapowiedział kroki prawne w celu ich identyfikacji.
Cenckiewicz zwrócił uwagę, że fałszywe alarmy kierowane do dziennikarzy, takie jak domniemane zamówienia pizzy, często poprzedzają większe prowokacje. Zaapelował o poważne podejście do problemu i potępienie tych działań, które jego zdaniem mogą prowadzić do eskalacji.
Podobną sytuację opisał lider Nowej Nadziei, Sławomir Mentzen. Ktoś użył numeru jego kancelarii, aby zamówić dużą ilość jedzenia dla pracowników TV Republika. Mentzen wskazał na polityczną akceptację takich prowokacji i wyraził oburzenie z powodu braku odpowiedniej reakcji ze strony odpowiedzialnych organów.
W ostatnich dniach wokół TV Republika narastały próby dezinformacji, w tym fałszywe zawiadomienia o ładunkach wybuchowych oraz rzekomych przestępstwach w domach dziennikarzy. W jednym z takich przypadków policja weszła do mieszkania Tomasza Sakiewicza po otrzymaniu fałszywego zgłoszenia o zagrożeniu życia dziecka.
Te wydarzenia wzbudziły niepokój i wywołały dyskusję na temat bezpieczeństwa i wolności słowa w Polsce. Zarówno Cenckiewicz, jak i Mentzen podkreślają potrzebę jedności oraz zdecydowanej reakcji władz na tego rodzaju prowokacje, które mogą destabilizować sytuację medialną i polityczną w kraju.








Dodaj komentarz