Najmłodszy polski milioner oskarżony o napaść!

Piotr K., znany szerzej jako „najmłodszy polski milioner”, został oskarżony o napaść na dziennikarkę oraz uszkodzenie kamery. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. W tej sprawie grozi mu 5 lat pozbawienia wolności. Piotr K. jest również oskarżony o oszustwa wprowadzenia do obrotu kosmetyków bez zezwolenia oraz środków farmaceutycznych, za co grozi mu 8 lat więzienia.

4 maja 2015 roku doszło do zdarzenia  udziałem Piotra K. i dziennikarki tvn24. Jak czytamy w akcie oskarżenia, Najmłodszy polski milioner „w celu zmuszenia dziennikarza telewizji TVN24 O. B. do zaniechania interwencji prasowej, użył przemocy wobec niej, polegającej na pocieraniu kostką/gąbką z mikrofonu twarzy pokrzywdzonej, szarpaniu jej, uderzaniu rękoma pokrzywdzonej o podłoże” – czytamy w akcie oskarżenia. Piotr K. miał również uszkodzić kamerę, uderzając nią o jezdnię.

Zaatakowana kobieta przygotowywała reportaż dotyczący działalności gospodarczej prowadzonej przez Piotra K.. Podczas realizacji materiału – jak zaznaczył prokurator – pomiędzy oskarżonym, a pokrzywdzoną doszło do szamotaniny, a Piotr K. zaatakował kobietę. – Oskarżony nie przyznał się do winy. Grozi mu do 5 lat więzienia – powiedział prokurator Łukasz Łapczyński.

To nie pierwsze kłopoty z prawem „najmłodszego polskiego milionera”. W grudniu 2016 roku został on zatrzymany w Austrii, na podstawie wystawionego za nim Europejski Nakaz Aresztowania. Piotr K. był przedstawiany jako „najmłodszy polski milioner”. Starannie budował taki wizerunek, m.in. opowiadając, że mając 13 lat zaczął odkładać zarabiane pieniądze. Miał je zdobywać sprzątając stajnie, czy hodując świerszcze, K. dorobił się fortuny wprowadzając na polski rynek środek do wybielania zębów „Whitetime”. Szybko okazało się, że środek działa agresywnie na zęby, niszcząc szkliwo. W 2015 r. K. trafił do aresztu, ale wyszedł z niego za kaucją i zaczął się ukrywać.

PAP

Polub Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*